|
Mam wrażenie, że w całej sprawie z Cleberem trochę dał znać o sobie jego bezkompromisowy i twardy charakter, który pomagał na boisku, ale w życiu po karierze już nie za bardzo. Jakoś nie słychać o problemach z odrzucanymi kandydatami do gry w Wiśle których proponowali inni skauci (bo na pewno tacy są i byli), a jak Wisła nie zdecydowała się na protegowanych Clebera, to się obraził i zrezygnował z pracy jako skaut oświadczając, że będzie pracować na własną ręke.
Wygląda na to, że sprawa z synem Guedesem to następne tupanie nogą - "jak nie będzie po mojemu, to nie bedzie w ogóle!" Mam nadzieje, że 16-latek nie ucierpi z powodu ambicji i charakteru taty.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|