palikot napisał(a):

3. W Angii kochają piłke, i kibice Birmingham, czy Nothingam forest nie zazdrośczą ManU czy City wielkich aktorów i dają rade przychodzić na mecze w 2 lidze po kilkadziesiąt tysięcy. Aktorów do tego nie potrzebują poprostu - inna mentalność. Oby tak samo jak tam kochało się piłke u nas, to aktorów nie trzeba będzie pozyskiwać....
...
A my chcemy mieć kibiców na stałe, którzy są kumaci i będą na mecze przychodzić raz na 2 tyg. nie dlatego, że jest Wisła im jest cos wstanie zaoferowac, tylko, dlatego, że sie z nią utożsamiają i kochają te Wiślackie wartości.
|
Palikot, szczerze mówiąc nie rozumiem tego zamykania się na jakąś możliwość pozyskiwania nowych kibiców.
Kibice kochający piłkę i przychodzący dla atmosfery trybun, zakochanych w Wiśle - ponieważ np. w młodości zachęceni zostali przez SKWK (za co szacun dla nich) jedną z licznych akcji? Oczywiście - super że są. Będą i powinni być "jądrem" kibicowskiej braci.
Ale dlaczego jednocześnie negować potrzebę pozyskania kibiców widzów, którzy przyjdą na widowisko z dobrymi aktorami

Owszem, nie będą może chodzić na każdy mecz, ale wystarczy żeby przychodzili na co drugi, a przy okazji wspomnieli kilku znajomym, że na Wiśle jest fajnie. Podawałem zresztą przykład Wisły Kasperczaka. Czy wtedy po kilku meczach okazało się, że ludzie się znudzili? Nie - do końca sezonu był full i biletu nie było szansy praktycznie kupić.
I o ile pierwszy przypadek to robota dla kibiców + nie przeszkadzanie (a może i pomoc) ze strony klubu, o tyle punkt drugi to właśnie broszka i zmartwienie władz. To oni mają dbać o maksymalne wykorzystanie wszelkich możliwości transferowych. I tutaj Bednarz swoimi wypowiedziami o skupianiu się na przyciąganiu kibica, a nie na pozyskiwaniu zawodników - kompromituje się jak dla mnie na całej linii. Lepiej, żeby nie gadał nic.
Swego czasu dobrze to działało w Amico-Lechu. Kibice wraz zarządem klubu zrobili tam dobrą robotę, żeby rozpropagować modę na swoją drużynę i efektem były pełne trybuny. Później wszystko się sypnęło przez słabszą grę i konfliktem na linii klub-kibice-media - i trybuny od razu zaczęły świecić pustkami.
Nie starajmy się wybierać jednego ALBO drugiego, starajmy się połączyć OBA w dobrze funkcjonujący mechanizm.
pozdrawiam