Wyświetl pojedynczy post
Kurt
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Wisła Śródmieście

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#70
Stary 03.07.2012, 11:10
Od razu uwalę Twój argument szkoła nie jest i nigdy nie była neutralna kibicowsko z bardzo prostego powodu. Każda szkoła nie żyję/nie znajduję się w próżni. To Gdzie znajduję się ma bardzo duży wpływ na to za kim jest bo dużo osób idzie do szkoły, która jest dosyć blisko jego domu. Wyjątkiem i takimi szkołami bardziej ogólnokrakowskimi, żeby nie powiedzieć ogólnomałopolskimi są I, II, V. Gdzie idzie się wybierając inne kryteria(zazwyczaj).

Piszesz wyżej że kto nie był nigdy uczniem Nowodworka czy Sobieskiego tego klimatu i wartości meczu nie zrozumie. To też piszę do Ciebie jako absolwent Sobieskiego, który brał udział w organizacji atmosfery przy 3 Turniejach Gwiazdkowych i 3 Świętych Wojnach. Tworząc oprawę/atmosferę zdawaliśmy sobie sprawę, że robimy to bo jesteśmy kibicami, więc istnieje szansa, że zrobimy to lepiej niż inni, będzie to bliższe naszemu stylowi i dzięki temu będziemy mieli szansę sławić Wisłę. Mimo że znalazłoby się paru wfistów, którzy są w szkole wpływowi, a są żydami i bardzo im się nie podobało to co robimy. Zapewniam Cię też że nie kluczowa dla nich byłaby w tym przypadku neutralność światopoglądowa szkoły.

Jednakże było to jakieś tam pójście pod prąd i nasza dbałość o to, aby na każdym turnieju czy św był element Wiślacki, po to aby każdy kojarzył naszą szkołę z Wisłą i wiedział że tu jest Wisła. To taka akcja Kto Kocham Ten Wierzy w skali Mikro. Dbasz o to aby następni poszli w Twoje ślady i też rozsławiali Wisłę.

W naszej idei, Kibicem jesteś cały czas, całe życie. Jak pisał Opt chcemy żeby w Krakowie był jeden klub, żeby Wisła panowała wszędzie. Mam nadzieję że korzyści z tego przynajmniej nawet tutaj nikomu nie trzeba tłumaczyć? (Sportowych, Marketingowych, Kibicowskich) Działać w tym kierunku może każdy z nas. W perfekcyjnym świecie jako społeczność kibicowska powinniśmy pomagać sobie na każdym kroku(załatwiając pracę, pomagając w drobnych rzeczach, które na bazie naszych znajomości powinniśmy sobie załatwiać).

Dlatego cieszyłem się kiedy moja szkoła wygrywała, ale nic nie cieszyło mnie bardziej niż jak ileś tam naszych kolegów i koleżanek doceniając naszą pracę na rzecz szkoły. Krzyczało Każdy to powie Wisełka rządzi w Krakowie. Czy jak z V mimo tej "mega licealnej kosy" śpiewaliśmy Wiślackie piosenki na dwie strony.

Fanatykiem już nie będziesz jak na halę nie przybędziesz!
Tylko Wisła!

Odpowiedz cytując