|
Dokładnie rok temu atmosfera na forum była diametralnie inna. Podnieceni nadchodzącycm Euro snuli wizje eldorado. Oczekiwano, że po Euro stadiony zapełnią sie dodatkowymi tysiącami fanatyków, klubom pozostanie tylko zwiekszac budżety a co za tym idzie sportowy sukces będzie na wyciągnięcie ręki (wystarczy poczytać wpisy wstecz).
Rzeczywistośc okazała się jak to często bywa całkiem inna. Kluby będą skromnie przedły z trudem wiążąc koniec z końcem aby przeżyć. Sukcesem będzie, gdy w trakcie rozgrywek nie splajtuje kilka klubów.
Nadmiernie rozdete oczekiwania w końcu zderzyły się z rzeczywistym stanem. Trzeba się cieszyć tym co jest a nie czekać na przyjazd szejka na bialym koniu z workiem petrodolarów.
Najbardziej zdziwieni są ci co żyli przez ostatni rok w jakimś matrixie bajek o Zielonej Wyspie.
|