Jestem przekonany , że Unia nie zgodzi się na żadne renegocjacje warunków członkostwa UK a biorąc pod uwagę cele jakie zostały postawione w ramach wzmocnienia unii gospodarczej i walutowej , to opór Wielkiej Brytanii będzie narastał. Jestem sobie w stanie wyobrazić , że przyszłe zmiany traktatów(które będą konieczne w ramach wzmacniania unii gospodarczej i walutowej) mogą być poddane w UK pod referendum które może jednocześnie dotyczyć wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii.
Fakty są takie, że obecna narracja prawie jednogłośnie mówi o przekazywaniu kolejnych kompetencji przez państwa na rzecz Unii. Prawie jednogłośnie, bo wyraźnie z tej narracji wyłamuje się UK. Jeżeli chodzi o ostatnie przykłady , to można wskazać zdecydowany opór przed wprowadzaniem rozwiązań paktu fiskalnego do Traktatów, czy blokadę podatku od transakcji finansowych.
Nie od dziś wiadomo, że Wielka Brytania jest głównym przeciwnikiem coraz głębszej integracji w ramach Unii. Nawet Churchill mówiąc o Państwach Zjednoczonych Europy nie przewidywał udziału w nich Wielkiej Brytanii, jej uczestnictwo w integrującej się Europie nie było również przewidziane w przedwojennej koncepcji Paneuropy.
Wydaje się, że taki stan nie jest dobry ani dla Wielkiej Brytanii ani dla Unii i że rządzący zdają sobie sprawę, że jakoś trzeba ten problem rozwiązać, bo coraz trudniej będzie dalszym stopniu utrzymywać ten stan rzeczy. W szczególności jeżeli Unia będzie dążyła do tego co sobie postawiła jako cel.
Jeżeli chodzi zaś o bieżące rozgrywki polityczne, to trzeba pamiętać, że koalicjantem Torysów są Liberałowie którzy są jak najbardziej za członkostwem UK w Unii.
Cytat:
|
FTT jest przepychane przez komisje europejskie i dzieki traktatowi lizbonskiemu bedzie narzucone Anglii uwalajac jednoczesnie City ktore jest znaczacym wkladem w budzet krolestwa
|
Jesteś w błędzie.
Przepis traktatowy który stanowi podstawę aktu prawnego regulującego FTT wyraźnie mówi o jednomyślności.
Zresztą z powodu braku tejże jednomyślności część państw wprowadzi FTT w ramach tzw. wzmocnionej współpracy.