enzo napisał(a):

- (...)Trudno jednak powiedzieć, czy to wynikało z naszego błędu. Trener i ja przyszliśmy do klubu w momencie, w którym już niewiele można było zrobić. Mam wrażenie, że główną naszą słabością była motoryka.
Motoryka. Jasne, ale to już, wiadomo, wina trenera. Choć tutaj jeszcze można zwalić winę na Maaskanta, żeby tak delikatnie póki co odpuścić Probierzowi. Niemniej, ja "Mr. Dżej-Bi", nie mam sobie personalnie nic do zarzucenia.
|
Sorry, nie jestem jakimś wielkim fanem Bednarza, przeciwnikiem też nie - ale co może mieć do zarzucenia sobie koleś odpowiedzialny za transfery, gdy przyszedł podczas już zamkniętego okienka? Trenera też nie on sprowadzał, więc nie wiem skąd to larum.
Puknij się w czoło

Za grosz u Ciebie obiektywizmu, ja rozumiem, że jesteś przeciwnikiem Bednarza, ale wielu piszących tu przeciwników przynajmniej stara się zachować pozory, że krytyka ta jest czymś uzasadniona. Ty za to ziomuś doszukujesz się na siłę dziury w całym przy okazji dając upust swoim frustracjom i jest to aż nadto widoczne:<<<<
Wracając do wywiadu z Bednarzem, jak dla mnie - widać gołym okiem jak wygląda sytuacja w klubie - nie ma kasy na spektakularne transfery i ruchy, jest kasa pozwalająca walczyć o miejsce w czołowej piątce, bez żadnych gwarancji na sukces. Szkoda. Niby wiedziałem, że budżet będzie mniejszy ale i tak liczyłem, że bedzie to ponad 10 MLN Euro. Legia nam odjeżdża finansowo, niestety :<