sanderuss napisał(a):

|
Oj z tym referendum to nie do konca tak. Cameron to taka brytyjska wersja Tuska. Popatrzyl chlop w sondaze gdzie juz prawie 2/3 jest przeciwko Unii w obecnym stanie i rzekl slowko lub dwa o mozliwosci referendum. Nie podal daty ale komentatrze mowia o najwczesniej 2015 roku. Tymczasem w szeregach jego parti rosnie niezadowolenie na obecny stan rzeczy. Trybunal Sprawiedliwosci zablokowal ekstradycje prawej reki Al Kaidy na UK ze wzgledu na jego prawa czlowieka przyklaskujac jednoczesnie deportacji Anglikow do USA pod mocno naciaganymi zarzutami. FTT jest przepychane przez komisje europejskie i dzieki traktatowi lizbonskiemu bedzie narzucone Anglii uwalajac jednoczesnie City ktore jest znaczacym wkladem w budzet krolestwa. Plus anglicy dokladaja codziennie do Euro-garnuszka 50 milionow funtow. To i ostatni naplyw pijawek z Rumunii i Bulgarii / Azji/Afryki saczacych system socjalny ( a jakze! tez pomysl eurokomisji, poparty przez eurofilii w rzadzie brytyjskim, aby mieli natychmiastowy dostep do opieki socjalnej) powoduje narastajace wqrwienie ludzi. I stad tez te niesmiale pomysly Camerona ktory chce cos na tym ugrac przed wyborami i chwilowo uspokoic nastroje.
|
Dlatego napisałem:
Cameron na łamach "Sunday Telgraph" postanowił nam tę wizję (alternatywę dla obecnej wersji integracji
) przyblizyć i w nawiasie (
okraszoną deklaracją referendum europejskiego). Moim zdaniem szalenie ważne jest że premier rządu brytyjskiego wskazał program alternatywny w stosunku do tego realizowanego przez duet niemiecko-francuski. Wbrew pozorom istotne jest również (choć podobnie jak Ty nie przeceniałbym tego faktu) zobowiązanie się do przeprowadzenia referendum europejskiego. Do tej pory odmawiał takich deklaracji.