|
Ciężko się do tego przyznawać ,ale ja po Wiśle Kraków w nadchodzącym sezonie niczego dobrego się nie spodziewam. Polityka kadrowa tylko mnie w tym przekonaniu utwierdza. Całe szczęście ,że Kudłaty nie składa żadnych konkretnych deklaracji poza rutynowym "Wisła zawsze walczy o najwyższe cele". A ,że przy realnym potencjale kadrowym (nie tylko piłkarze ,ale i trener+pion zarządzający) "najwyższe cele" to miejsce 8-12 w Ekstraklasie 2012/2013 to już inna bajka.
Jedyny plus ,że wreszcie pozbyto się naczelnego szkodnika - Patryka Małeckiego.
|