Wyświetl pojedynczy post
Elendil
Senior Member
 
 
Od: 01.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51
Stary 30.06.2012, 18:20
Też przeczytałem w dwa wieczory. Słodko-gorzka lektura, obowiązkowa dla każdego Wiślaka. Gratulacje dla Ajwena, za to że się odważył, za szczerość, za to, że wiele razy padał na kolana, ale zawsze się podnosił.

Mam też nadzieję, że oprócz kibiców czytali tę książkę także działacze Wisły - bo opisuje jak powinno się i jak nie powinno się zarządzać klubami piłkarskimi.


"Wisła nie była dla mnie klubem piłkarskim
Była... stylem życia"
VIVA LA WISŁA

Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
Odpowiedz cytując