|
Właśnie dzisiaj skończyłam czytać Spalonego i mam dziwne odczucia... Trochę przygnębiła mnie końcówka, ale ogólnie czytając książkę były momenty kiedy można się było pośmiać, pomyśleć "ale wariaty" i też kilka fragmentów, które skłaniają do refleksji. Polecam każdemu Wiślakowi przeczytanie tej książki.
|