wyar napisał(a):

Poza tym - jaka jest różnica między tym,co napisał FraMat - a napisałem ja ?
|
To że bank zobowiązany jest podpisaną umową i dopóki jest ona realizowana bank nie ma prawa oceniac czy firma jest w stanie splacic całe zadluzenie czy nie. Może to sobie robić jedynie przed podpisaniem umowy. Dopiero w momencie gdy pożyczkobiorca niedotrzyma swojej strony umowy (przestaje płacić) to bank ma prawo (ale nie musi) podjąć pewne kroki czyli np. wypowiedzieć umowę. Wypowiadając umowę bank jest stratny ponieważ nakazuje zwrot pożyczki bez części odsetek - czyli działa na swoją niekorzyść.
Zdanie: "Gdyby nagle więc bank bojąc się niespłacenia ewentualnych wierzytelności zażądał spłaty całości kredytu" nie jest prawdą. W przedstawionym przez Ciebie bank nie jest partnerem, działa z pozycji siły i może 'kłaść' firmy wedle własnego uznania. Tak się nie dzieje - umowa rzecz świeta i obowiązuje obie strony.
Edit:
Każda zasada ma pewien zakres stosowania. Tak samo jest z filozofią prowadzenia firmy - podstawową zasadą zakładania interesu jest to że firma ma przynosić zysk. Jeśli z firmę zakładamy z tym zamysłem to wszelkie bilanse, raporty itp. mają sens. Jeśli zaś zakładamy firme której celem nie jest zysk to te same narzędzia raportowe czy księgowe przestaja pasować. To co nie pasuje upycha sie księgowo w 'dług' aby się tylko bilans zgodził. Dług którego nie planuje sie zwracać a jego rośniecię jest podstawą tego interesu. Im większy dług tym wieksze zaangażowanie właściciela w swoje hobby.