Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 28.06.2012, 22:17. Ze stolicy dzisiejszych zwycięzców
Za oknem trąbią wniebogłosy, strzelają i jeżdżą jak wariaci, flagi i śpiewy... Tak się cieszy stolica makaroniarzy, że daleko na północy, w innej stolicy, drużyna azzuri nakopała dumnym Niemcom

Cieszę się, że awansowali właśnie Włosi, prezentując ciekawą piłkę. Inna sprawa, to zdziwiłem się sporą ilością zmarnowanych dogodnych okazji z obu stron. Kroos i Oezil chyba założyli się, kto więcej zestrzeli samolotów na Okęciu , a z drugiej strony - to co zrobił di Natale w 100 % sytuacji 10 minut przed końcem nadaje się do rubryki "sierota meczu". Gdyby wówczas Włosi prowadzili tylko 1:0, wówczas pudło di Natale miałoby dla nich bardzo wielkie konsekwencje.

Trzy do zera, Italia żegna frajera - wyglądałoby znacznie okazalej, ale nie ma co narzekać. "Cierpienie w końcówce, potem wielka radość" - napisali po meczu dziennikarze z Corriere della Sera.
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując