Wyświetl pojedynczy post
DevilMayCry
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Nowy Kleparz na zawsze !!!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35
Stary 28.06.2012, 10:58
W tym ataku nie brał udział żaden oddział angielski. Anglicy owszem zostali wysłani na kontynent, ale do zabezpieczania Belgii.
Nie, nie byli głupcami, potrafili kalkulować. Skoro ich atak pochłonął już takie straty (w końcu po stronie Francuzów straty wyniosły- 1800 zabitych lub zaginionych, do tego 30 samolotów- to pokazuję jakim potencjałem dysponowali- 5 batalionów Renault R-35, reszta to czołgi pamiętające I WŚ. ), a dotarli zaledwie nad przedpola linii Zygfryda (na której już wtedy stacjonowało 19 dywizji!!! ), to nie trudno sobie wyobrazić, co stałoby się na ww linii obrony Niemców. Do tego trzeba doliczyć warunki pogodowe, które były fatalne. Wystarczy wspomnieć o odwołanym ataku na wzgórze Saarluis. Zwyczajnie czołgi R-35 (3A) utknęły w błocie. Atak został całkowicie odwołany 17.09. Kolejne potwierdzenie na to, że Francuzi obawiali się kontrataku armii niemieckiej oraz rosyjskiej po uporaniu się z Polską. Logiczne, że widząc bezsens ich walki (gdy do wojny przystąpiła Rosja, a sojusznicy, w postaci imperium brytyjskiego, ograniczali się wyłącznie do walk na morzu północnym- gdzie notabene RAF stracił 40 samolotów), woleli zabezpieczyć swoje wojska za linią Maginota.
Ostatnio edytowane przez DevilMayCry : 28.06.2012 o godz. 11:28.
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."

Odpowiedz cytując