Bobek90 napisał(a):

|
17 wrzesnia to Polskiego wojska juz nie bylo. To co bylo to byly szczatki. Izolowane punkty oporu. Bez wielkich zapasow, bez licznego sprzetu.
|
To powyżej jest nieprawdą. 17 września walczyło z Niemcami kilkaset tysięcy żółnierzy polskich a dodatkowo na terenach wschodnich stacjonowało około 300k tysięcy żołnierzy którzy nie brali jeszcze w ogóle udziału w walkach. Dodatkowo wraz z wycofywaniem się walczącego wojska wycofywali się również rezerwiści którzy co prawda nie wzięli udziału w walkach (nie dostali nawet mundurów i broni) ale w momencie reorganizacji mogli stanowić uzupełnienie poszczegolnych dywizji. Nie masz również racji jeśli chodzi o zapasy. Przewidując konflikt z Niemcamii i utratę ziem zachodnich większość z nich rozlokowano na wschodzie (i całkiem sporo z nich przejeli sowieci). Wystarczyło by ich zapewne aby na kilka miesięcy wyekwipować i wyżywić kilkusettysięczną armię. Cały trik tkwił w tym czy Niemcy byliby w stanie zająć w tej samej ofensywie resztę Polski czy musieliby się przegrupować. I tu różnią sie opinie moje i kolegi Jedrek. Ja uważam że musieliby on że nie. Jeśliby musieli to dałoby WP czas na przegrupowanie, skoncentrowanie maksymalnej ilości sił na południowym wschodzie przy granicy z Rumunią, uzupelnienie strat i odtworzenie kilkusettysięcznej (myślę że między 300 a 500k) armii. Korzystając z dostaw poprzez Rumunię być może udało by się przetrwać gdzieś do wiosny. To wszystko oczywiście przy założeniu że nie ma ataku sowieckiego.