Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 27.06.2012, 15:43
pzkwr napisał(a):Wyświetl post
Nie mam pojęcia, o czym toczy się dyskusja, ale jako pasjonat IIWW odniosę się do ostatniego zdania - z wizonerem, czy bez, nie mieliśmy żadnych szans: przestarzałe uzbrojenie, błędny plan obronny (ochrona całości granic), przestarzałe związki taktyczne (tylko 2 brygady zmotoryzowane) i to co przewija się we wszystkich relacjach z września - całkowity brak łączności, uniemożliwiający skuteczne działanie w warunkach wojny manewrowej.
Wydaje mi się, że tutaj jest właśnie clou, czyli sedno sprawy, po prostu nie mieliśmy szans w walce z Niemcami (choć tutaj co do kwestii przestarzałego uzbrojenia nie tak do końca się zgadzam, bo pojawiały się symptomy zmian co już sygnalizowałem i postaram się rozwinąć) i trzeba było kluczyć i próbować zagwarantować sobie lepszą sytuację wyjściową, tak jak wspomniałem od marca 1939 r. powinniśmy żądać od Brytyjczyków i Francuzów dostaw broni (lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej a przede wszystkim wprost obecności, eskadry ich wojsk, która mam wrażenie byłaby w jakimś sensie gwarancją ich wystąpienia wobec ataku Niemiec na Polskę). Tutaj Rydz-Śmigły mający jasność naszych nikłych szans w samodzielnym starciu z niemiecką machiną wojenną jednak jest odpowiedzialny za oparcie się na zbyt słabych gwarancjach brytyjskich i francuskich.
Dalej jak powiedziałem pojawiały się symptomy zmian, jak choćby wspominany już przeze mnie samolot bombowy Łoś (gdzie uważam, że ta wspaniała konstrukcja i rewolucyjny wręcz krok polskich inżynierów był hmm żeby za grubo nie pojechać "zastanawiający" skoro chcieliśmy się bronić należało raczej inwestować w konstrukcję myśliwców, takie mam wrażenie, że nasi planiści trochę reformowali, że się brzydko wyrażę "od dupy strony", jak choćby na zbędnych nakładach w 1938 r. na ORP "Sępa" i "Orła" widać), karabin ppanc wz35 ur, czy nawet czołg 7tp, sporo nowego uzbrojenia było w planach i wybuch wojny przerwał ich wprowadzanie do WP. Tutaj mam wrażenie, że dzięki osobom w SG pokroju Dąb-Biernackiego wyśmiewającym wprost reformowanie armii, wprowadzenie jednostek pancernych przegapiliśmy moment militaryzacji III Rzeszy i jak w 1933 roku, kiedy Marszałek miał proponować Francuzom wojnę prewencyjną przeciwko Niemcom (o czym mówi prof. Cisek, a także wspominał o tym Rydz-Śmigły), byliśmy jeszcze w stanie powalczyć z Niemcami, tak w 1939 r. nie mieliśmy w samodzielnym starciu z nimi żadnych szans. Od roku 1936 i pokazu ich mocy po zajęciu Nadrenii, a także pokaz ich najnowszych metod walki i osiągów lotnictwa w wojnie domowej w Hiszpanii (Legion Condor), mam wrażenie, że i w naszym SG coś zaczęło się zmieniać i od tego momentu zaczęły się pojawiać ciekawe pomysły unowocześnienia uzbrojenia, ale były one trochę opóźnione przez to stanowczo zbyt słabo "rewolucyjne" i czasem także nakłady nakierowane w złą strone (wzmiankowane przeze mnie wcześniej bezsensowne topienie funduszy w Marynarkę Wojenną przy stosunkowo niewielkiej długości linii brzegowej).

Arapaho tematowi rtm Sosnkowskiego poświęcony jest artykuł w jednym z "URze" bądź "URze Historia" (cholera nie mogę tego teraz odnaleźć) taki raczej od drugiej strony czyli próbujący jednak go przedstawić jako podwójnego agenta (także Moskwy). Mi jako miłośnikowi serialu "Pogranicze w ogniu" (gdzie m.in. genialnie ukazano podejście Dąbów-Biernackich do reformowania armii) ciężko byłoby się z tym pogodzić dlatego czekam na jakąś dyskusję w tym temacie właśnie mam nadzieję, że ktoś podejmie ten temat szerzej choćby w "URze Historia".
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 27.06.2012 o godz. 16:03.
Odpowiedz cytując