serek.c2 napisał(a):

|
Przestańcie - tu akurat Zwierze ma rację, przykład podany tylko po to, by dowalić rudemu i PO... Najważniejsze o czym powinno się tu dyskutować to inteligencja tych młodych ludzi. Testowali sobie BMW na zamkniętej drodze... No proszę Was.
|
Wiadomo, że sami są sobie winni, ale to nie chodzi o winę tylko o wszechogarniający burdel. Jak jest ogrodzony teren budowy ze znakiem zakaz wstępu. To czy to powoduje że przy głębokim wykopie nie ma kolejnego znaku przed nim ostrzegającego? Choćby dla samego bezpieczeństwa budujących.
Jak może się droga kończyć siedmiometrowym urwiskiem i być nieoznakowana. Gdyby te osły nawet jadąc 150 km/h zobaczyły przed sobą biało czerwone barierki z napisem koniec rogi to może dalej by żyli. A tak barierek nie ma są dwa trupy.
To że gdyby A4 była gotowa na euro wypadku by nie było chyba jest logiczne? Oczywiście jest to debilny zarzut, ale na pewno nie mniej debilny niż ten który lemingi powtarzały za rudym cudakiem w 2007. Że Kaczyński jest odpowiedzialny za dużą ilość ofiar wypadków drogowych. Wtedy jakoś nikt debilizmu tego stwierdzenia nie dostrzegał. Filozofia Kalego?
Pytanie czy pomysł wykorzystania do testu samochodu drogi w budowie nie pojawił się pod wpływem propagandy serwowanej w mediach, że drogi niby niedokończone ale już przejezdne.
Ogólny obraz jest dramatyczny, walące się wiadukty, dzikie zwierzęta zabijające kierowców, samochody wyskakujące z siedmiometrowych nasypów. A to tylko newsy z ostatnich kilku dni.