|
Też z zażenowaniem oglądam to co sie dzieje wokół polskiej piłki.
Wczoraj oglądając "Wiadomości" natknąłem się na jakiś sondaż, z którego wynika,że...60 pare % polaków dobrze ocenia występ Polski na Euro!!! Szok normalnie. Teraz dopiero zaczynam rozumieć mechanizmy rzadzące polityką, dlaczego Donka i Bronka lubi 80% a stan wojenny dobrze ocenia 50 pare. Gigantyczna fala propagandy - wieczne "szukanie pozytywów" po klęsce, Zimochowe tandetne akcje z wywieszaniem flag mimo wszystko, afirmacja postawy "nic sie nie stało", na onecie co drugi dzień nr 1 to "niemiecka prasa chwali...". Żygać się chce. Potem taki Smuda wyjdzie i powie : Co wy chcecie? graliśmy dobrze, ludzie mnie kochają. I Wszystko zostaje po staremu
Tak samo jest z Latą. Że to buc i dziad to wiadomo, ale próba przekierowania na niego wszytskich złych emocji po Euro jest podła.Akurat na Euro PZPN stworzył dobre warunki reprezentacji, mieli co chcieli i spieprzyli sprawe sami. Już dawno mówiłem, że to nie PZPN jest wrogiem nr 1 mocnej piłki w Polsce tylko te TVNy, Platformy i Wyborcze, a PZPN jako w miare niesterowalna instytucja stoi na drugiej (po kibolach - z tych samych powodów) linii frontu. Kurator w PZPN to oddanie ostatniej instytucji w Polsce w łapska PO.
|