wolfy napisał(a):

|
Obiektywnie to jest on od nich o klasę gorszy. Po co dawać niemałe pewnie pieniądze komuś kto nie podniesie poziomu sportowego?
|
Na papierze to nawet ze dwie klasy gorszy. Tylko oni NIC nie grają. Do tego w wypadku Kirma w wątpliwość należy poddawać jego zaangażowanie w grę. Ale nawet zakładając, że obaj stranieri będą w topowej formie - muszą mieć jakiegokolwiek zmiennika. Taki Iliew, nawet w formie, grania co tydzień po 90 minut na pełnych obrotach nie wytrzyma. W zeszłym sezonie mógł grać ale 30 minut. A są kartki, kontuzje, wypadki losowe. Probierz odgraża się, że będzie chciał grać 4-3-3 i zmiennik musi być. Młodzieży za bardzo nie mamy. Na ławie jest Boguski, ale póki co nie traktuję go poważnie. Quioto jeszcze oficjalnie nie ma, a nie wiadomo tak do końca na jakiej pozycji by miał grać. Przy naszym budżecie roczny kontrakt z Sikorskim to dosyć rozsądny wybór. Dość powiedzieć, że niektórzy na forum posikaliby się ze szczęścia gdyby zamiast Sikorskiego przyszedł Makuszewski, który na dobrą sprawę ma za sobą lepszą rundę ale gwarantem poziomu, podobnie jak Sikorski, jest żadnym. No i taki Makuszewski kazałby sobie płacić więcej i jego transfer też kosztowałby nas więcej, a w grę wchodziłaby też jedynie wyraźnie dłuższa umowa.
wolfy napisał(a):

|
Przypomina mi się Twoja ocena Pajlicia - summa summarum wyszło niestety na moje.
|
Czy wyszło... Z jednej strony Paljić ewidentnie się nie sprawdził i temu zaprzeczał nie będę. Z drugiej strony nikt w klubie nie kwapił się ze sprowadzeniem kogoś na lewą obronę. Gdybyśmy nie sprowadzili Paljicia pewnie oglądalibyśmy tam Bunozę albo Kirma, prawdopodobnie z jeszcze gorszym skutkiem, dodatkowo odchudzając kadrę na innej pozycji. Ja widziałem w Paljiciu rezerwowego który zluzuje i pozwoli pozbyć się Lobo, a tymczasem chłopa upchnęli do podstawowego składu na lewą obronę - tam, pomimo szczerych chęci, na dłuższą metę faktycznie się nie nadawał, chociaż jednocześnie wydawał się mniejszym złem w porównaniu do Bunozy czy Kirma.