thechris napisał(a):

|
Biorąc pod uwagę ostatnie dwa mecze derbowe mam dokładnie tako samo zdanie. W jednym Cracovia wygrała w drugim do momentu straty gola z wolnego była zespołem zdecydowanie lepszym grając na R22. W zasadzie pierwsze 20 minut na R22 to Cracovia nie schodziła z połowy Wisły a Wiślacy za bardzo nie wiedzieli jak z własnej połowy wyprowadzić piłkę. Potem błysk Meliksona i mecz się wyrównał. Generalnie poziom sportowy piłkarzy Cracovii i Wisły jest zbliżony a różnicę między drużynami robi Melikson o ile ma dobry dzień... Na Kałuży go zabrakło i Cracovia wygrała. Mecz z ŁKS-em w Łodzi powinien być zremisowany bo ślepy sędzia nie uznał gola Łodzian... Mamy skład na poziomie Cracovii + Meliskona (jeszcze) oraz trenera na poziomie Jagiellonii (czyli klasę niżej od trenerów z ligi Kazachstanu i to wcale nie tych z topowej półki bo tacy z Żetysu Tałdykorgan czy Szachtiora Karaganda to już są dwie klasy różnicy) tak więc szykuje się bardzo ciekawy sezon. Walczymy o miejsca od 1. do 14. bo tak naprawdę możemy wygrać ligę a możemy równie dobrze spaść. Jakby polska liga była mocniejsza, chociażby tak mocna jak np. azerska to nie byłoby złudzeń. A że jest słabiutka to mistrzem może być każdy (np. Wasiluk), więc łudzić może się każdy, nawet Wojeciech Kędziora z Piasta czy ...Daniel Sikroski z Wisły.
|
Nie wiem do końca czy to żart czy tak na poważnie. Jeżeli na poważnie to aż trudno mi uwierzyć że osoba rzekomo interesująca się piłką nożną mogła coś takiego napisać. Liga azerska... O czym Ty w ogóle mówisz. Kiedy ostatnio liga azerska miała dwóch przedstawicieli w fazie pucharowej LE? A zresztą po ca ja w ogóle podaje jakieś argumenty? Przecież to jakiś absurd. I ci kazachscy trenerzy... Masakra.
Przytaczanie pojedynczych wyników o niczym nie świadczy. To że jakiś polski zespół znowu odpadnie z jakąś drużyną z tamtego rejonu nie potwierdzi żadnej z Twoich teorii. Równie dobrze liga polska jest lepsza od tureckiej (patrz Legia w eliminacjach), a Wisła świetnie radziłaby sobie w angielskiej (nawet w tak słabym sezonie była w stanie awansować kosztem Fulham). No i nie można zapomnieć że klika lat temu Wisła była minimalnie słabsza od wielkiej Barcelony (w dwumeczy był punktowy remis), czyli spokojnie moglibyśmy ją uznać za jedną z najlepszych drużyn na świecie w tamtym sezonie (Barcelona przegrała wtedy w pucharach jeszcze tylko jeden mecz).
Nie wiem jak ludzie na tym forum mogą brać na poważnie opinie osoby z tak "dogłębną" wiedzą na temat piłki.