Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57421
Stary 26.06.2012, 13:39
No tak - jak będziemy patrzeć tylko na wynik sportowy w przyszłym sezonie, to możemy się "przejechać". Osobiście liczę po tym sztabie trenerskim, że wprowadzi teraz bardzo umiejętnie młodych zawodników do pierwszego zespołu. Liczę na syna Clebera, który z pewnością w genach ma taką brazylijską piłkę. Liczę, że będzie grał w tym sezonie jako zmiennik Meliksona, ewentualnie, ale to bardzo ewentualnie jako zmiennik Garguły. Na takich graczy trzeba postawić. Tak jak Jan urban potrafił postawić w Legii. Piłkarze, którzy z Legii zostali sprzedani, kosztowali tyle, dlatgo, że byli młodzi.

Chciałbym też napisać, że temat Valcxa osobiście uznaję za zamknięty. Nie ma co rozpisywać wizji, co by było gdyby. Teraz należy skupić się na poczynaniach ekipy obecnej i jej kibicować. Życzę wszystkiego najlepszego Sikorskiemu, by odnalazł formę, życzę Quioto również formy strzeleckiej. To, że oni tutaj są, jest zasługą, a może raczej "zasługą" Bednarza. Jeżeli jego plan wypali, Wisła będzie miała bardzo perspektywiczną drużynę, a jak nie, będzie się wieszać na nim psy.

Osobiście pierwszy pomysł, który w 100% jestem w stanie zaakceptować w poczynaniach Bednarza, to rezeygnacja z usług Małeckiego, a przynajmniej próba ogarnięcia jego charakteru, takiego krnąbrnego temperamentu poprzez wypożyczenie do kraju, gdzie piłka nożna jest religią - większą niż u nas, ale zarazem kraju, gdzie od piłkarza wymaga suię bardzo dużej pokory na treningach. Jeśli prawdą jest, że możemy tego zawodnika wypożyczyć za 700 tysięcy euro, to robiłbym to w ciemno. Jeśli go wykupią - wspaniale, jeśli wróci, może będzie innym zawodnikiem w zachowaniach pozasportowych.

Pytanie, gdyby jeśli udało się go wypożyczyć, kogo Wisła miałaby kupić za te środki? Po głębszym zastanowieniu myślę jednak, że nie Kupisza. Wisła mogłaby kupić, o ile ma jeszcze jakieś wolne środki na koncie, dwóch piłkarzy - Dwaliszwiliego i Magierę na obronę i mielibyśmy kadrę zamkniętą. Pierwszy to prawdziwy walczak, a drugi to jeden z najlepszych obrońców w Ekstraklasie. Myślę, że wówczas wszyscy byliby zadowoleni, a siła zespołu realnie by wzrosła. Przepraszam, że napisałem w tym temacie nazwisko tego pierwszego, bo nawet nie wiem, czy to nazwisko przewijało się w mediach w kontekście Wisły, jednak mógłby być to strzał w dziesiątkę, bo to piłkarz waleczny, potrafi cofać się po piłkę, odbierać, rozgrywać... Byłby niesamowicie przydatny, a chyba jest do wyjęcia za niezbyt duże pieniądze. Moim zdaniem na dzień dzisiejszy lepszy zawodnik niż Kupisz, który ma 22 lata, ale którego forma jest niezbyt stabilna, bynajmniej nie taka, którą chcielibyśmy oglądać przez cały sezon. Dlatego walczak Dwaliszwili byłby kimś, kto podobnie jak Sobol, pociągnąłby grę Wisły do przodu.

Czy Wam też nie wydaje się, że tych walczaków w naszej drużynie jest zbyt mało? Że brakuje takiego genu zwycięzcy w naszym zespole? Czekam na wypowiedzi w tej sprawie.
Odpowiedz cytując