thechris napisał(a):

Szczególnie te słowa
Sikorski w Wiśle. Kiedyś, żeby trafić do Wisły, trzeba było się napracować. Jak już ten klub brał napastnika to musiał to być ktoś, kto strzela kilkanaście goli w sezonie. Samo podjęcie rozmów z krakowskim klubem był dla polskiego piłkarza nobilitacją. Oczywiście, zdarzały się ogórki importowane (Beto, Radovanović), ale Polakom poprzeczkę zawieszano bardzo wysoko.