|
O jakim honorze tu mowa? Czyli dopóki wałki Czempińskiego nie ujrzały światła dziennego, to honor Petelickiego nie był zbrukany? Jeśli się splamił to w momencie "kręcenia lodów", a nie gdy wyszły one na jaw..Przynajmniej wg. mnie tak winien wyglądać etos żolnierza..
[][][][]> T S W <[][][][]
|