Mareq napisał(a):

1. Czasami regulacje zwiazane z wolnym rynkiem(a mam tu na mysli głownie 4 swobody) pociągają za sobą konieczność wkraczania w inne dziedziny niekoniecznie na pierwszy rzut oka z tym wolnym rynkiem się kojarzące.
2. Farage(i mu podobni) w miejsce obecnych elit?
Wątpię. Za cienki w uszach jest żeby wbić się klinem w coś co jest tworzone od dziesiątków lat. Duża liczba wejść na youtube, to trochę mało.
|
ad1.
Zgoda. Czasami jest taka potrzeba. Tyle tylko że na chwilę obecną wyglada to tak że nie ma potrzeby natomiast są chęci żeby się wpier... (chociażby omawiana powyżej kwestia bananów). Ingerencja w wolny rynek powinna być absolutnie minimalna. A praktyka jest taka że (zresztą zgodnie z państwową tradycją francusko-niemiecką) ingerencje urzędnicze robi się z założenia a nie tam gdzie jest to naprawdę niezbędne.
Kwestia polityki zagranicznej i obronnej to zupełnie inny temat. Moim zdaniem to przede wszystkim domena państw. Jeśli z jakichś względów zdecydują one że lepiej realizować jakiś aspekt tej polityki poprzez Unię to OK. Tyle tylko że Unia (Komisja) powinna pozostawać w tym kontekście w funcji zdecydowanie służebnej a nie podmiotowej.
ad2.
Nie chciałbym robić akurat z Farage "twarzy" zmian. Natomiast uważam że obecny model integracji (powiedzmy że niemicko-francuski) właśnie się kończy. I zmiany będą raczej "rewolucyjne" niż "ewolucyjne". Co oznacza że spora część "elit" wyleci na bruk. I nie będzie to bynajmniej "podmianka".