Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 24.06.2012, 23:18
kriswisla - jak akurat miałem to (nie)szczęście, że oglądałem mecz z grupą Włochów. Właściciel baru wystawił duży ekran na zewnątrz, dzięki czemu mógł liczyć na sporą grupę klientów- tifosich. Ciekawe było, kiedy jeden z Włochów - po sytuacji schrzanionej przez Balotelliego - nazwał piłkarza "ty czarna bohaterko Italii" . Najbardziej rozbawiło mnie natomiast, że flaga Włoch przy ekranie tv wisiała na opak, i nikt nie zwrócił uwagi, patrioci za eurocenta. W każdym razie trąbienia klaksonów, masowego wcinania pizzy i narzekania na Niemców - można się w Warszawie przy okazji półfinału spodziewać na bank.

PS. Jak dla mnie - Buffon man of the match. Obronił świetną okazję Anglików w pierwszej połowie, a potem jeszcze karnego. Balotelli - minus długi jak Rzymu do Krakowa, a nawet do Białegostoku
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując