bonawentura napisał(a):

No właśnie nie wiadomo, jak to było. Bo wolę wierzyć bardziej Błaszczykowskiemu i spółce niż PZPNowi. Ta instytucja jest do zdeptania z ziemią.
Zostały przekazane bilety 4 czerwca - ale Błaszczykowski ich fizycznie nie widział do ostatnich godzin przed meczem... no to jak to jest?
Chyba bezsprzeczne jest to, że jak już ktoś coś obiecuje, to powinien powiedzieć, gdzie, kiedy i od kogo można odebrać te bilety. Rzekomo przekazano je dyrektorowi reprezentacji. To dlaczego Błaszczykowski dzwonił do Laty z pytaniem, kiedy będą bilety? Bo ja tego nie rozumiem.
|
o czym Ty w ogóle pieprzysz? przestań go bronić bo się zbłaźnił całkowicie. Reprezentacja odpada z Euro w fatalnym stylu, a w wywiadzie po ostatnim meczu wielki kapitan Kuba wychodzi i nie mówi kto spie**** niepowtarzalną szanse tylko próboje obwinić PZPN, który jest dobrym celem, ale brak mu argumentów bo akurat PZPN zapewnił piłkarzom na tym Euro aż za dużą wygode. Skarży się że to wina PZPN, bo nie mieli biletów dla rodziny. Przecież to jest śmiechu warte.