|
Żeby tak mówić, że to wstyd, to trzeba chyba być Polakiem. W Niemczech jest wszystko zapięte na ostatni guzik. Nie ma niedomówień, a w PZPN są. I właśnie o tym miał prawo powiedzieć Błaszczykowski. A że był zdenerwowany, to moim zdaniem było to normalne i słusznie, że tak zrobił, pokazując, że PZPN to nawet biletów przed meczem rozdać nie potrafi, nie mówiąc już o organizacji zgrupowań, które robiła firma zewnętrzna na ich zlecenie.
|