Bobku, właśnie przez takie Twoje odpowiedzi nigdy nie chciało mi się z Tobą wchodzić w dyskusję (i żebyś źle mojego posta nie odczytał - nie chodzi o jakość Twoich argumentów a raczej o całkiem sporą niewiedzę w kwestii podejmowanych tematów)... Że też wiślakowi się jeszcze chce z Tobą gadać (choć jak widzę ma coraz mniejszy zapał

).