ad1
Przedstawiłeś tok swojego rozumowania. I tym sposobem wiem że popełniłeś błąd zarówno w przesłance jak i w konkluzji. I króciutko wyjaśniam:
a) błąd w przesłance:
na chwile obecną zwolennikiem referendum niepodległościowego w Szkocji nie jest nawet sama SNP. Widzisz różnicę pomiędzy referendum niepodległościowym a niepodległością
b) błąd w konkluzji: sprawa robi się tym bardziej absurdalna że odnosze wrażenie iż nie wiesz co to jest SNP. Bo gdybyś wiedział to zapewne nie probowałbyś nawet powiązać ich opinii w sprawie niepodległości z opinią Farage. To mniej więcej tak jak bys próbował twierdzić że ponieważ za autonomią Śląska jest RAŚ to z tego wynika że jest za nią również, powiedzmy, Korwin. Próbujesz wyciągać wnioski na podstawie zupełnie nie związanych z tematem przesłanek.
Natomiast jeśli chodzi o mój komentarz do tej tyrady o Farage to pozwolę sobie zwrócić Twoją uwagę że nawet gdy rzeczony zamiast walczyć o zmiany w Unii skoncentrował się na "wyzwoleniu" Szkocji to miałby z tym spory problem bo sami Szkoci nie bardzo mają ochotę z UK występować. Widocznie ich związki z Londynem mają znacznie trwalsze podstawy niż te z Brukselą

.
ad2
Mogę. Ale po kilku przypadkach w których musiałem pisać ponownie sążniste posty po tym gdy straciłem je poprzez brak połączenia doszłem do wniosku że lepiej jest je zapisywać w kilku rzutach niż pisać wszystko jeszcze raz.
ad3
O ile mi wadomo to właśnie państwa narodowe w czasie ostatnich dwóch wieków odpowiadały za rozwój i dobrobyt Europy (zresztą nie tylko Europy). Pisanie o bezwzglęności Historii w tym względzie zdaje sie wskazywać raczej brak wiedzy stawiającego takie tezy niż rzeczywiste zjawisko. A jeśli jeszcze dodamy do tego wątek profetyczny (to o gwarancji) to juz w ogóle dostaniemy coś co ma więcej wspólnego z jakąś sektą niż z rzeczową dyskusją.
ad4
Teza nieprawdziwa. Kolonializm i posiadłości kolonialne to zjawisko znacznie starsze niż państwo narodowe. To pierwsze zaczyna się pod koniec XV wieku to drugie dopiero trzy wieki później (jeśli zgodnie z doktryną przyjmiemy że era państwa narodowego zaczyna się od rewolucji francuskiej). Co więcej samo zjawisko kolonalizmu "rozwadniało" idee państwa narodowego (chociażby poprzez napływ imigrantów, tudzież emigrację do koloni mieszkańców metropolii).
ad5
Farage też nie jest zadowolony. Stosując logikę którą zaproponowałeś nam w punkcie 1 powyżej wynika z tego że jedziesz z nim na jednym wózku. To o wszechdominującej krótkowzoroczności to jak rozumiem taka figura

ad6
Dlatego Farage nie proponuje aby cokolwiek wysadzać.
ad7
Przeciewieństwem ewolucji nie jest destrukcja ale rewolucja. A własnie charakter rewolucyjny mają pomysły polegające na tym że jakieś ciało (czytaj Niemcy i Francja) przejmie kontrolę nad budżetem danego kraju. Jeśli zatem jesteś zwolennikiem ewolucji to powinieneś protestowac przeciwko rewolucyjnym akcjom podejmowanym obecnie przez Niemcy i Francję. I tym sposobem jesteś w tym samym obozie co Farage który nieustannie podkreśla że jego zdaniem integracja europejska powinna mieć charakter ewolucyjny.