Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17885
Stary 21.06.2012, 12:11
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
wislak68, a wiec Farage to hipokryta.
Ja osobiscie czuje sie europejczykiem, takze mi idea Stanow Zjednoczonych Europy podoba sie bardzo. Nie podoba mi sie forma obrana przez UE, ale i tak wole taka "niepelnosprawna" Europe niz jakis powrot do mitycznych panstw narodowych. Do jakich, pytam sie? Do tych kolonialnych czy do tych przedwojennych?

Poza tym, patrzac bardziej pragmatycznie, zjednoczona Europa to jedyna opcja jesli Europa... chce cos znaczyc w swiecie za 50 czy 100 lat. Nie oszukujmy sie, ale "mikruski" europejskie nie beda w stanie pojedynczo dotrzymac kroku olbrzymom. Kolonie sie "nam" juz skonczyly...
USA, zaraz China, za kilkadziesiat lat zapewne Brazylia, Rosja czy Indie...
Zjednoczona Europa to nie tylko kwestia tego czy sie czujemy europejczykami czy tez nie. To tez wybor. Europa chce byc pionkiem na szachownicy swiata, czy tez graczem?
W jaki sposób z tego: "O ile sie nie mylę to na chwile obecną zwolennikiem referendum niepodległościowego w Szkocji nie jest nawet sama SNP" wywnioskowałeś że Farage to hipokryta Ja nie widzę żadnego związku pomiędzy podanym przeze mnie faktem a Twoją konkluzją. Coć jakby ktoś twierdził że Twoje brudne buty świadczą o tym że jutro będzie ładna pogoda. Nonsens.
Podobnie nonsensowne jest pisanie o " mitycznych panstwach narodowych" i podawanie jako przykładu państw kolonialnych. Przecież jest sprawą oczywistą że państwa narodowe to nie mit a państwo kolonialne jest żywym zaprzeczniem państwa narodowego. Jeszcze większe zdziwienie musi budzić pomysł aby opierać przyszłość Europy (na tle innych kontynetów) o model integracji który własnie się wali. Powiedziałbym że to wręcz wyjątkowa krótkowzroczność. Podobnie jak rozumowanie oparte o paradygmat zakładający że pro-europejscy są ci którzy forsują integrację w jej obecnym kształcie, a anty-eurpejscy są ci którzy twierdzą że przyjęty model jest zły i zamiast do integracji prowadzi do dezintegracji. Dokładnie tak jak komuniści którzy twierdzili że aby być patriotą trzeba być komunistą . Tymczasem prawda jest taka że na własne oczy widzimy wyczerpanie się pewnej formuły integracji. Jeśli w ogóle mamy mówić o Europie (a chyba warto) to koniecznym jest przyjęcie zupełnie innych rozwiązań. Model brukselski oparty o kretyńską ideologie jest już martwy i warto było by w jego miejsce zaprponować coś lepszego.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 21.06.2012 o godz. 12:50.