ten Lamey nie byłby taki zły jakby biegał o połowe więcej.Bo defensywnie grał nieźle, tylko ze na motorycznym poziomie gry na orliku z oldboyami.
Natomist Cikosz byl bardzo szybki,zwinny...ale defensywnie i pilkarsko srednio. Wcześniej Alvarez to był taki słabszy baszczyński z tym że jego wrzutki baloniki leciały 5 godzin.
Jakby ich trzech połączyć to byłby taki gebreselasje własnie
