|
Masakra. Oglądam tak sobie teraz tego Prizefightera, tam oczywiście Sosnowski. Zastanawia mnie jedna rzecz - jakim cudem taki bokser jak ten, pożal się Boże, Dragon mógł walczyć o mistrzostwo świata? Zero dynamiki, ciosy pchane, daje się obijać joruneymanowi ze Stanów (Maurice Harris - bilans 25-16 !!!). Fartowna wygrana na punkty, w półfinale Johnson obije Sosnowskiego.
|