Pablo84 napisał(a):
W normalnym klubie za transfery odpowiada dyrektor sportowy.Czasami jest dyrektor finansowy odpowiadający za finanse.Za tych dwóch odpowiada Prezes, czyli za sport i finanse.
Rada nadzorcza z kolei - jak sama nazwa wskazuje- nadzoruje poczynania prezesa przed właścicielem.
Po to jest prezes (a nim jest teraz Bednarz) by nie bylo tylu schodków.Często z danym kopaczem trzeba negocjować konkretnie- głownie z tymi lepszymi a przeciągające rozmowy są skazane na fiasko.
Sęk w tym, że jest ta felerna rada nadzorcza, która jest tak naprawdę Cupiałem.Myślicie, że Cupiał chciałby by w mediach było " Cupiał zablokował transfer XXX") kibice wkońcu by się w....ili i za to co złe obarczali włąsciciela a on przecież tego nie chce.
|
Nie, nie jest. Bednarz jest wiceprezesem ds. sportowych.
borys napisał(a):

Logiczne, że kontrakt musi być najpierw negocjowany, żeby Rada Nadzorcza miała co zatwierdzić. - ucialem zbedne
JB jest czlonkiem RN wiec negocjujac, wie ile moze zaproponowac, na ile i wlasciwie tez komu. Wiec sytuacja jest o tyle kuriozalna, ze czlonek RN negocjuje transfer, ktory RN z nim w skladzie moze pozniej odrzucic.
A piszac prosceiej jest tak:
BC: Masz tu Jacku 1000 pln podpisz mi pilkarza.
Jacek znajduje pilkarza, negocjuje... sukces pilkarz zgodzil sie za 1000 pln.
JB: Boguslawie vel Rado Nadzorcza, napewno moge?
BC: Nie, bo mi sie odwidzialo.
|
Bednarz nie jest w Radzie Nadzorczej.