A myślenie perspektywiczne to niby nie jest broszka sponsora !?
Od pracowników Wisły wymaga sie konkretów, a po Valcksie jest konkret, zmyta plama po Levadii, zamiast tego mieliśmy udana grę w LE. Do realizacji snu o
LM brakło kilku minut w porwaniu sie na nią z … marszu. Jednak mieć pretensje o brak myślenia o tym co będzie za powiedzmy 3,4 lata do Valckx'a znając podejście Pana Cupiała do Wisły, hmm to trzeba mieć jednak złą wolę (a i tak widząc co sie dziej w naszym klubie zaczął budować skauting, jeszcze raz powtórzę krytykom , nie o osobę chodzi, ale całą filozofie działania., jakby zamiast jednego byłego dyr. sp. PSV pojawił sie inny były dyr. sp. np. FC. Porto z podobną filozofią budowy klubu też byłbym rad). A wracając do LM, skoro się nie udało bo na Apoel okazaliśmy sie za słabi to należało, zacząć budować kolejne podejście, takie nie na pół roku, ale właśnie na 2 lub 3 lata, jednocześnie budując trwałe podstawy dla klubu, w tym długofalową politykę transferową, no ale zamiast tego decyzją sponsora, mamy nowe, czyli ..Pan Bednarz ..
Co więc pozostaje, ano czekać, aż się koło obróci ponownie, bo Wisła się nie rozwija tylko kręci w koło właśnie, więc do kolejnego rozdania kadrowego i kolejnej rewolucji, teraz zaś niech się szczęści trenerowi Probierzowi, oraz niech jakimś psim swędem chociaż trafi do nas ktokolwiek co wzmocni pierwszy skład w ofensywie, wiadomo, boczna obrona, zawodnicy środka pola, skrzydłowi..
Nic, czekamy.
_______
PS. (Do tekstu poniżej autorstwa użytkownika Merkury) .. Widzisz Merkury mnie to akurat martwi, a mniej bawi, bo chodząc na Wisłę w coś trzeba wierzyć .. Jeśli np. Maor chce odejść to niech u nas jeszcze pogra, wypromuje sie i ..dla nas korzyść podwójna (finansowa i sportowa), to samo dotyczy Genkowa czy Małeckiego. Niech sie starają, niech Probierz pokaże, że błyszczy nie tylko w TV i miał kilka miesięcy dobrej pracy w Jagielloni, ale też z Wisłą potrafi coś wypracować w naszej miernej lidze, bo nie jest to aż takie trudne, niech trafi się jakiś choć przypadkowy udany transfer, nawet "ślepa kura jak dziobie to czasem trafi w ziarno" i pisząc ""ziano" zapewniam Cię że nie mam na myśli Piotra Ćwielonga (choć to może zabrzmi jak ponury żart, ale to jednak jest jakieś rozszerzenie naszej kadry, choć może Boguski nagle ozdrowieje, kurcze w coś wierzyć trzeba, hehe takie czasy, że w Wiśle na cuda trzeba liczyć), .. może wujek Brzęczek ma jakiegoś innego krewnego i zgłosi sie do nas z nowym Błaszczykowskim, jak mam być szczery to tylko na takie transfery liczę, czyli „na prezent dla Wisły od dobrego wujka” i może mnie i mnie podobnych coś mile zaskoczy , może.
Ostatnio edytowane przez milosz : 19.06.2012 o godz. 23:15.
|