Kociewiak napisał(a):

bonawentura Po pierwsze chłopczyku zluzuj.
Po drugie kazał mu ktoś powoływać Obraniaków i Beniszów, grać takimi a nie innymi ustawieniami itd itd?
problem szkolenia nie pojawił się tuz przed euro. I sam naucz sie czytać ze zrozumieniem bo ta kadra to koncepcja Smudy i on jest za nią odpowiedzialny. Podobno powołał najlepszych to czemu teraz mówi, ze nie miał zmienników? Obudził sie, czy co? Obsrał się bo sie zorientował, że żarty się skończyły i zaczął się turniej. I nikt nie twierdzi, że sama zmiana trenera coś da. Ale nie pisz bzdur, że Smuda jest bez winy wyniku na tym turnieju.
|
Jakie masz podstawy do tego by nazywać mnie "chłopczykiem"? Czy Twoje internetowo-forumowe ego nie jest nazbyt wybujałe? Najlepiej sobie kpić z innych osób. Trzeba naprawdę albo mieć bardzo mały mózg, by w ten sposób wypowiadać się względem drugiego człowieka, albo siedzieć po drugiej stronie ekranu i mieć olbrzymie kompleksy własnej wartości. Radzę przejść się do psychologa.
Dobra - koniec "wzajemnych uprzejmości". Zadam Ci teraz kilka podstawowych pytań:
1. Czy gdybyśmy mieli innego trenera wynik byłby inny?
NIE. Byliśmy na Mistrzostwach w 2002, 2006 i 2008 roku, przetestowaliśmy wszystkie ewentualności i za każdym razem trener był winny. Choć nie zawsze należało ich zwalniać(moim zdaniem Engel, czy Beenhakker wywiązali się ze swych obowiązków przyzwoicie). W kadrze dużą rolę odgrywają też umiejętności i zgranie, o czym będzie mowa niżej.
2. Jaki był cel tych Mistrzostw? Media nadmuchały bardzo wielki "balonik", który pozwolił wszystkim uwierzyć, że jesteśmy Brazylią i mamy piłkarzy pokroju Holendrów, Hiszpanów, Niemców, Francuzów, czy chociaż Włochów. We wszystkich tych krajach jakiś system szkolenia obowiązuje i każdy może wybierać spośród 50 bardzo dobrych piłkarzy, przewyższających umiejętnościami nawet tych, których obecnie mamy w kadrze. Sam Smuda z kolei mówił, że wyjście z grupy będzie sukcesem.
3. Czy mamy piłkarzy klasy światowej?
Dla mnie, kiedy rozpoczynał pracę z reprezentacją, wyjście z grupy na ME było zupełnie niemożliwe, graniczyło z cudem. Nie było widać na horyzoncie kogokolwiek, kto mógłby prowadzić nasz zespół do zwycięstwa. I co? Nadal takiego piłkarza klasy światowej nie mamy. Opowiadanie, że tercet z Borussi to klasa światowa można sobie włożyć między bajki. Oni grają w dobrze ułożonym składzie przez Kloppa i stanowią bardzo zgrany zespół. Dlatego tych efektów, które prezentują w Borussi nie można było tak łatwo przełożyć na reprezentację.
4.Czy nasza drużyna jest zgrana?
Gdy pół roku przed Euro dochodzi Polański, Perquis, którzy są o niebo lepsi od jakiegokolwiek polskiego zawodnika, który grałby na ich pozycji, nie ma co się dziwić, że nam na Euro nie wychodzi. Drużyna nie miała zgrania, bo w pół roku nie można zgrywać drużyny na wielki turniej. Potrzeba czasu, minimum roku by wszystkie tryby w kadrze się dotarły, ale moim zdaniem i tak o wiele lepsi byśmy nie byli.
5. Czy jest jakiś lewy obrońca lepszy od Boenisha?
No właśnie - odpowiedź jest prosta - nie. Nawet Boenisch po kontuzji jest lepszy od jakiegokolwiek polskiego lewonożnego kopacza, bo ma o wiele lepszą technikę użytkową i dobrze realizuje założenia taktyczne. To przykre, ale prawdziwe. Pies z kulawą nogą nie powinien stawiać na Wawrzyniaka, który w decydujących momentach by się nie tylko spalił, ale po prostu zabrakłoby mu umiejętności.
6. Czy kiedykolwiek była taka drużyna, jak teraz, gdzie nie było żadnych konfliktów w składzie, piłkarze - nieprofesjonaliści odsunięci od zespołu, a w drużynie była świetna atmosfera?
Nie! I powiem więcej - nigdy więcej dla pseudokopaczy, którzy przyjeżdżają na reprezentację chlać wódę, piwo, by po prostu się naje..ć, a nie ciężko pracować i zdobywać punkty.
7. Czy Ty 3 lata temu, gdy pojawił się na horyzoncie temat, kto ma zostać trenerem, byłeś wśród tych 70 %, internautów, którzy byli za Smudą?
8. Czy system szkolenia jest taki, że mamy taką generację piłkarzy, której jakość nie budzi absolutnie wątpliwości?
- brak sukcesów drużyn ligowych w europejskich pucharach?
- brak dobrych zawodników na ligowych boiskach?
- brak dobrych trenerów - jest jedynie "polska myśl szkoleniowa"?
- brak jakiegokolwiek systemu szkolenia młodzieży w Polsce?
Powiem Wam tyle - i zapamiętajcie moje słowa: NAWET JAK ZA 2 LATA AWANSUJEMY NA MUNDIAL DO BRAZYLII NIE WYJDZIEMY Z GRUPY! A JAK WYJDZIEMY TO BĘDZIE CUD A'LA TRAFIENIE SZÓSTKI W TOTOLOTKA.
Więc jakakolwiek zmiana na pozycji trenera jest bez sensu. I nie można winić Smudy za to, że ma tylko 11 w miarę dobrych piłkarzy, a reszta odstaje zdecydowanie. Bo nie ma zmienników. I to nie od Smudy zależy, jakiej jakości oni są. Po prostu są.
I jeszcze raz - to nie jest wina piłkarzy i nie wina Smudy!