Drozd napisał(a):

|
Leo był z zagranicy i poważny. To sabotażyści z pzpn robili wszystko zeby mu nie poszło, A on wywalczył awans do Euro pierwszy raz w historii. Gdyby nie Żewłakow pewnie pojechalibyśmy też do RPA bo na 10 min do końca wygrywaliśmy ze Słowacją na wyjeździe i mieliśmy awans w kieszeni. Ate matoły bredzą że Leo zostawił spaloną ziemię. Żenada.
|
Naprawdę uważasz, że mielibyśmy awans w kieszeni po 4 (?) meczach eliminacyjnych? Ten mecz nie przekreślił naszych szans, można było powalczyć, a jednak w dalszej fazie było tylko gorzej.
Nie ma co bronić Leo jak niepodległości. Miał jeden wielki mecz, z Portugalią, kilka niezłych, reszta to typowa reprezentacyjna bryndza i gra z przypadku. A pod koniec to już się pogubił kompletnie i nie było co tego ciągnąć dalej.