|
W nocy co prawda nie oglądałem, ale podobnie jak Ty obejrzałem powtórkę. Co tu dużo mówić - Adamek może powalczyć z dobrymi ciężkimi i wygrać na punkty. I to tyle - z bardzo dobrymi (Haye) albo wybitnymi (Kliczkowie) nie ma po co wychodzić do ringu. Czuję, że nawet tak surowy jeszcze bokser jak Szpilka już teraz mógłby go "ustrzelić".
ps. Już się doczekać nie mogę walki Artura z MCClinem - to taki pierwszy poważny sprawdzian (być może na pełnym dystansie?).
|