gosc2332 napisał(a):

|
Aha, Sakiewicz, nic więcej mi nie trzeba. Nawet w swojej gazetce przestał ten wątek ciągnąć. A jakby coś w tym naprawdę było, to ciągnąłby to dalej.
|
To że jesteś lemingiem to sprawa dość powszechnie znana. Nie zadałeś sobie nawet trudu żeby sprawdzić trop (a gdybys to zrobił to zdałbyś sobie sprawę jakiego babola walnąłeś). Zamiast tego postanowiłeś zastsować najbardziej prymitywną i chamską metode argumentacji wziętą żywcem z wzorców hitlerowskich i bolszewickich polegającą na argumentacji ad persona (tzn: nie dyskutuje się z argumentami drugiej strony tylko z braku możliwości obalenia tych argumentów atakuje się w sposob chamski i nie związany z tematem toczonej dyskusji samą wiarygodność strony prowadzącej polemikę). Podjęcie tego sposobu argumentacji dowodzi jednoznacznie że merytorycznie uznajesz swoją porażkę. Aby ratować swoją rzekomą "wiarygodność" decydujesz się ujawnić swoją niekomptencję (bo nawet nie wiesz jakie dowody przedstawił Sakiewicz i co zrobiła z nimi prokuratura) i manipultorstwo (bo od prawdy jest dla Ciebie ważniejsze podtrzymanie swojej rzekomej "wiarygodności" ktora Twoim zdaniem mogłaby ucierpieć w przypadku ujawnienia na podstwie jakich przesłanek prokuratura postanowiła przedłużyć śledztwo w sprawie śmierci Leppera). Stosując retorykę podobna do Twojej mógłbym napisać że:
Aha, prokuratura, nic więcej mi nie trzeba. Nawet w swoich hipotezach zakłamała ten wątek. A jakby czegoś w tym naprawdę nie było, to ciągnęła by to dalej. Jak Ci się podoba ten sposób argumentacji

Biorąc pod uwagę powyższe czuję się w stosunku do kolegi gość2332 zwolniony z zachowania reguł przyzwoitości i podobnie jak on pozwolę sobie na przejście na argumenty ad persona (mam nadzieję że znajdzie to zrozumienie u modów). Starzy użytkownicy zapewne doskonale to pamiętają ale młodszym chciałbym wyjaśnić że kolega gosc2332 pojawił się po raz pierwszy w tym temacie tuż przed wyborami. Jego ówczesne posty ze względu na swój jednoznacznie agitacyjny charakter pozwoliły użytkownikom na bardzo zdecydowane zakwalifikowanie kolegi jako "agenta wpływu" nasłanego przez PO-wską młodzieżówkę. Teza ta została dodatkowo potwierdzona przez przez profil kolegi, po ujawnieniu którego gosc2332 zaczął się go wypierać. Dlatego w chwili obecnej bardziej niż opinie kolegi na temat śmierci Petelickiego (zgodzimy sie chyba wszyscy że wyjątkowo infantylne i przygotowane na poziomie "pierwotnego PR") interesowałoby mnie to dlaczego akurat w tym momencie kolega się uaktywnił (o ile mnie pamięć nie myli od czasów wyborów kolega był "śpiochem")

Czego boją się Twoi mocodawcy decydując się na rzucenie takich jak Ty na "front internetowy"

Jest z wami aż tak kiepsko
