|
Rzekomo mamy taką silną drużynę... Jednak...
Jak to jest, że Czarek Wilk gra gorzej od 36-letniego Radka Sobolewskiego? Choć ambicji nie można mu odmówić.
Jak to jest, że 35-letni Kamil Kosowski notuje w tej samej lidze, w której my gramy kilkanaście asyst? Nasz najlepszy asystent ma dwa razy mniej asyst i jest 7 lat młodszy.
Jak to jest, że 38-letni Frankowski jest wiceliderem strzelców z 15 bramkami na koncie? To jest dwa razy tyle co 10 lat młodszy Genkov. Co prawda inny typ napastnika, ale jednak...
Jak to jest, że 34-letni Zieńczuk ma lepsze indywidualne statystyki niż każdy z pomocników Wisły w tym sezonie?
Mnie nie zdziwi to jak powracający tu Głowacki będzie znacznie lepszy od każdego naszego stopera. Tak samo jakby tu wrócił Piotr Brożek to pewnie w aktualnej Wiśle byłby to wystarczający lewy obrońca. Paweł Brożek byłby napastnikiem, który strzelił 20 bramek w sezonie.
Czas mija, a Ci piłkarze przykrywają czapką aktualnych. Poza Meliksonem i Pareiką nikogo bym z tej drużyny nie wyjął do drużyny 2007/2008, czy 2008/2009. Poziom drużyny spada. Są nazwiska, ale nie ma drużyny, nie ma formy. To wszystko się jeszcze kleiło jak trenerem był Maaskant.
Maaskant dla mnie jest bardzo dobrym trenerem. Zobaczmy, że jego najlepszym okresem tak naprawdę była seria 7 meczów zwycięskich, przy czym w 4 meczach nie grali ani Melikson, ani Pareiko, ani Genkov.
|