Wyświetl pojedynczy post
Blaszczu16
Koneser
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Wschód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#581
Stary 18.06.2012, 20:27
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Wiadomo że dla tych frajerów, sukces to przegrać tylko 2:0. Mentalność niewolnika.

Założę się, że zaraz będą teksty " cieszmy się, co mają powiedzieć Holendrzy".

Cały problem to brak odpowiedzialności, winnych nie ma. Mało tego, winy nie ma.
Święte słowa kolego, święte słowa!

Mam żal do piłkarzyków, o Smudzie nie wspominając. Zamiast wziąć odpowiedzialność na siebie, to oni nie czują się winni, jeszcze - do k.u.r.w.y nędzy - wyskakują z tekstami o biletach jak Kuba. To co jest najważniejsze, to jest pomijane, czyli blamaż i kompromitacja. Maciek Żurawski miał jaja skrytykować siebie i kolegów na mundialu w Niemczech, a tu nikt nie weźmie winy. Jeszcze ta g.ł.u.p.i.a baba - minister psia mać z bożej łaski - wyskakuje z tekstem, że związek nie zapewnił wystarczającego komfortu. Aż płakać się chce nad ciemnotą tej baby.

Na początku myślałem, że nasi kondycyjnie nie wytrzymali, ale po zastanowieniu się, doszedłem do pewnego wniosku. Przecież żadnego z naszych piłkarzy nie złapały skurcze, co jest konsekwencją wysiłku i dania z siebie 100 %.

Zje.ba.li piłkarzyki najważniejszy turniej w naszym kraju od dawna, chyba nawet historyczny.

Taki mam żal do nich-piłkarzy i trenera. Mieli wszystko, nawet Tusk poprosił dziennikarzy o łagodne traktowanie reprezentacji. Pięciogwiazdkowe hotele, baseny, wszystko. Wiernych i wspaniałych kibiców, swój stadion, rywali w zasięgu, ale nie, musieli to spieprzyć.

Jeszcze te barany wydzierający się: "Polacy nic się nie stało". Jak kurde nic się nie stało? Bardzo dużo się stało, nie mogę dojść do siebie. Taka szansa na 3 miejsce, bo w sobotę to my mogliśmy zagrać z Portugalią o półfinał, który dawałby nam 3 miejsce w turnieju, ale piłkarzyki jak zawsze pokazali się z jak "najlepszej strony".

Sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą....

P.S. Idealne podsumowanie naszego występu ---> http://www.youtube.com/watch?v=Chhp-DTf-oQ
Odpowiedz cytując