Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57034
Stary 18.06.2012, 19:56
Cytat:
Wats Framat i Miłosz.
Proponuję założyć Klub Pomarańczowa Gwiazda - ku pamięci złotego holenderskiego okresu sukcesów Wisły.
Popłaczecie sobie tam trochę za Stanem, powieszacie trochę psów na łysym ....
a i tak, jak was znam będziecie kibicować Wiśle ... a więc i ........ łysemu.
Ja nie będę miał tego problemu
Ale ja już mam swój klub, podpowiedź: nazywa się tak samo jak Twój i tak samo jak Tobie zależy mi na jego dobru. W jednym masz rację - mam zepsuty wzrok i kiedy jestem na stadionie często nie mogę rozróżnić piłkarzy, więc tak czy owak chcę żeby czerwony trafił do bramki. Gorzej jak spiker dorwie się do mikrofonu i przeczyta nazwisko strzelca, jak to nie transfer Valckxa to ostentacyjnie wychodzę po kiełbaskę

A tak na serio, to najzwyczajniej na świecie zależy mi, żeby mój klub był profesjonalnie zarządzany. Hierarchicznie, ale nie autokratycznie, bo zebrać 10 zauszników i przylepić im do klapy etykietki dyrektorów, prezesów i menedżerów z Bożej łaski a potem nimi żonglować wbrew prawom logiki i zarządzania przedsiębiorstwem sportowym to potrafi byle producent kostki brukowej, choć z szacunkiem dla szefa Bruk-Betu, bo jeżeli Bozia zesłała mu trochę więcej chłodnej krwi niż naszemu miliarderowi to za dekadę możemy się zamienić miejscami. Sukcesy sukcesami - wystarczy zajrzeć na HistorięWisły.pl żeby zobaczyć, jakie wynalazki testował Kasperczak w okolicach słynnego Lazio aż po nie mniej słynne Dinamo; nie tyle testowął, co sprowadzał (z wyjątkami oczywiście). Cupiał zastępując Valckxa figurantem i rozpędzając skład na cztery wiatry nie cofnął się do epoki sprzed Holendra. On cofnął się do epoki jeszcze sprzed Mielcarskiego, kiedy dysponując największą reputacją w historii na rynku transferowym poruszaliśmy się jak Stevie Wonder. Płaczę za Stanem, bo sprowadzał piłkarzy nie tyle dobrych na boisku, co z jakąś reputacją - gdyby to był Football Manager i statystyki na papierze, to już gralibyśmy w LM, ale przyznasz że życie to nie gra. Zawodzę za nim, bo będę twardo obstawał przy stwierdzeniu że ten człowiek obdarowany większą ilością czasu niż rokiem z dyszącym Cupiałem-marzycielem o pacholęcym umyśle na karku zrobiłby więcej niż Kapka, Mielcarski, Bednarz i wszyscy razem wzięci. On już swoje zrobił w PSV, to nie będzie tak że wypuściliśmy z rąk jakiś diament jak Petrescu i będziemy mogli tylko się przyglądać z rozdziawionymi gębami, jak facet pnie się coraz wyżej - tego nigdzie nie sugeruję. To trochę tak jak z Beenhakkerem - chyba nie ten rozmiar kapelusza, po hasłach o "drewnianych domkach" którymi naraził się megalomanom wystarczyło kilka złych wyników i było po facecie. Zresztą, jak patrzyłem na krytykę kolejno Beenhakkera, Maaskanta, Valckxa w mediach (nie na tym forum) czy wywalenie Bosa z Polonii to coraz bardziej skłaniam się ku temu, że mentalność tulipanów do tego ....idołka po prostu nie pasuje, bo tu wszyscy pukają się w głowę i chcą już, zamiast - podług typowo holenderskiej, germańskiej kultury pracy i życia w ogóle - poczekać cierpliwie na efekty i systematycznie inwestować. No, ale zaraz zacznę tu wywody na temat cech i wad narodowych i będzie, że mamy z Valckxem wspólny bilet na Jowisza.

Kończąc temat SV - nie bronię Holendra jako jednostki, staram się polemizować z krytykanctwem SV podczas kiedy nie obrywa się w ogóle Cupiałowi, który wyraźnie nie ma pojęcia o zarządzaniu klubem sportowym, ale jest zbyt butny żeby po prostu oddać pieniądze pod chwilową dyspozycję kogoś innego, kto śmie w rok sklejania składu nie awansować do LM, bo brakło 5 minut.

Nie koncentruję fochów na Łysym, bo to tak jakby bić psa za to że szczeka albo merda ogonem. Facet jest aktorem który zgodził się na takie upokorzenie - przypuszczam, że taki Mielcarski by na coś takiego nie przystał. Ocenianie go według jakichkolwiek kryteriów oceniania pracy niezależnego dyrektora sportowego to fikcja, a tutaj wszystko przepuszcza się przez pryzmat Bednarza - Bednarz obiecał młodych a nie przychodzą młodzi, Bednarz jest przeciwnikiem akademii, Bednarz jest zwolennikiem tego i śmego - ludzie ekscytują się konferencjami prasowymi i rozliczają chłopa z cytatów, które przekazał mu krótko i żołniersko BC zanim wypchnął go za drzwi żeby firmował swoją aparycją jego pochopne posunięcia.
Ostatnio edytowane przez Watts : 18.06.2012 o godz. 20:05.
Odpowiedz cytując