Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57022
Stary 18.06.2012, 17:52
Cytat:
Probierz jest typowym budowniczym który potrzebuje czasu i chyba włodarze Wisły obrali taką koncepcję długofalowego tworzenia ekipy.
Gdyby nie ta data w Twoim profilu to pomyślałbym, że kibicujesz Wiśle od czasów Djiby Falla.

O długofalowości można byłoby mówić, gdyby pozwolono majtkom nikozyjskim okrzepnąć, a nie po pierwszych nerwowych rzygach zmywać ich z pokładu. Teraz to są tylko pozory, będę zadowolony jeżeli przyjdzie chociaż jeden z zapowiadanych młodszych piłkarzy. Na razie tworzenie ekipy na lata wygląda tak, że kręgosłup odchodzi, to co dotychczas było ogonem do odganiania much ma być kręgosłupem, do którego łysa marionetka będzie doszywać losowe części ciała w losowych miejscach. Jak wstanie i pójdzie albo fiknie koziołka, to będzie dopiero sukces. Jak nie, to zakopie się do ziemi i jazda od nowa.

Tak będzie wyglądać cała Bednarzowa kadencja, stąd dla mnie nie ma najmniejszego sensu dyskusja o możliwościach i dokonaniach Kojaka. Cupiałowi znudziły się gwiazdy ekranu, więc zaczyna zatrudniać świadomych kaskaderów, którzy jak będą za pół albo za sezon uciekać stąd z płonącą dupą to jeszcze pocałują go w rączkę, że dał im zaistnieć w gazetach i telewizji.

Bednarz i Kapka są dla siebie stworzeni - pseudodyrektor i pseudoskaut, jeden większy sabotażysta od drugiego. Chciałbym, żeby swoją energię zamiast do wyszukiwania i ściągania niedojd na tygodniowe wakacje włożyli w negocjacje z tymi, których już moglibyśmy mieć na miejscu, bo jak się okazuje sprzed nosa zdupcają nam nawet Gajosy i inne Janoty. Zdzisiek to przynajmniej przywiezie czasami jakąś pokrakę i dziecko wojny domowej z Bałkanów, natomiast wątpię w umiejętności Bednarza. Bo choćby kogoś takiego jak Quioto nie zauważyłby nawet, gdyby tamten mu kukurydzę sprzedawał na plaży, jesteśmy skazani na podrzutków od menedżerów.

Grantar napisał(a):Wyświetl post
(...)
Ja z kolei podziwiam Twój optymizm w porównaniu do stażu i o to głównie mi chodzi. A Quioto to pewnie podrzutek Amadora, który teraz jak Dahan będzie naszym nadwornym dostarczycielem szrotu. O ile temu drugiemu raczej ufam, to ten pierwszy faktycznie może zgarniać piłkarzy z plaży.
Ostatnio edytowane przez Watts : 18.06.2012 o godz. 18:29.
Odpowiedz cytując