|
westersyl
Kuszenie losu to było wpuszczanie Czekaja na boisko o 1 minuty. Pokazały to pierwsze mecze w tym roku.
Nunez nie był idealnym piłkarzem bo tacy do nas rzadko przychodzą. Natomiast jako jeden z niewielu potrafił spinać w środku defensywę z atakiem. Dodatkowo był dość uniwersalny (tak jak i Diaz). Jego główną wadą są chwilowe braki w koncentracji, a nie "ironiczny uśmieszek". To taka sama argumentacja jakiej kiedyś doświadczył Lewandowski, po którego wyrazie twarzy rzekomo "nie było widać zaangażowania". Myślę że to by było do wyeliminowania - po prostu w Ameryce Południowej nie przykłada się takiej wagi do dyscypliny taktycznej jak w Europie.
Wracając jednak do rzeczywistości braki mamy wszędzie tylko nie na środku obrony, a tymczasem widać że nasz klub przebranżowił się na: Wisła Kraków - Środkowi Obrońcy - Import Export.
|