|
westersyl - raz piszesz A, drugi raz piszesz B. Tobie jest wszystko jedno co piszesz - piszesz dla pisania, a z pisania nie żyjesz. Dla żadnej idei w związku z powyższym też nie piszesz. Więc po co piszesz?
Raz mówisz, Genkov cacy, teraz jest be, bo Wisła zagrała słaby sezon. Zdecyduj się. A poza tym porównujesz Genkova do Brożka, co jest dla mnie nieporozumieniem, bo to inne typy piłkarzy.
Pytanie - jak mieliśmy wypromować zawodnika do Europy, jak nam kadra się totalnie wykruszyła. Ostatnie resztki złotej jedenastki po sukcesach w sezonie 2002/2003 zostały sprzedane już dawno - nastąpiło to po odejściu Głowackiego, albo jak kto woli - po sprzedaży Brożków. Przez wiele lat nie zrobiono nic, by Wisła była silna, stabilna i grała dobrą piłkę. Nie patrzono w przyszłość. Jak można twierdzić, że sprowadzenie Bednarza jest naszym sukcesem, albo poczekać z osądami, bo może coś mu się uda. Przypomnę po raz wtóry - Bednarz nic nie robił na stanowisku dyrektora sportowego jak był tu po raz pierwszy, bo miał stabilną kadrę. Sprowadzenie Marcelo to fart, równie dobrze mógłby ktoś inny siedzieć za biurkiem i też byłby sprowadzony.
Mam nadzieję, że zauważysz też to co ja piszę - JA NIE PRZEJASKRAWIAM SUKCESÓW MAASKANTA I VALCXA - PISZĘ TYLKO, ŻE STYL PROWADZENIA POLITYKI TRANSFEROWEJ W POSTACI DUŻEJ PŁYNNOŚCI W SPRZEDAŻY I KUPOWANIU ZAWODNIKÓW BYŁ DOBRYM KIERUNKIEM! A to, że ktoś się zdecydował na taką politykę i w gruncie rzeczy wiedział w co się pakuje, by po dwóch latach powiedzieć pas, jest zwykłym nieporozumieniem.
|