jova napisał(a):

|
Wiem. Celowo zadałem takie pytanie, bo uważam je za równie niesprawiedliwe, co pytanie o wcześniejszy sezon, który przyniósł sukcesy w pucharach. Kontekst jest ważny. W przypadku finansów praca Valckxa na pewno nie jest jedynym czynnikiem, przez który mamy obecnie problemy. Z kolei poziom drużyny zbudowanej przez Stana nie jest jedynym powodem, przez który osiągnęliśmy większy niż wcześniej sukces w pucharach. To, że przed Valckxem doszło do wyprzedaży, a drabinka pucharowa w ostatnim sezonie była sprzyjająca, jest ważne.
|
Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem samego Valcxa(można go krytykować) - sam styl jego pracy i kierunek, w którym klub powinien podążać uważam za słuszny, czyli tanio kupić i drogo sprzedać. Owszem, mogą być niewypały transferowe, ale jeden musi być takim hitem, który pozwalałby na sprowadzenie za niego dwóch kolejnych piłkarzy solidnej wartości. Spójrzmy spokojnie, jak pieniądze z transferów Brożków przed rundą wiosenną zostały spożytkowane - sprowadzono Genkova, Meliksona, Jaliensa, Pareikę i Sivakova - moim zdaniem wszyscy nie bez przyczyny się pojawili, co zresztą udowodnili na boisku. Miast Brożka, którego sprzedaliśmy za 2 miliony euro pojawiło się pięciu piłkarzy do pierwszego składu. Summa summarum transfer jednego piłkarza z klubu wyszedł nam na plus.
Pojawił się dopiero problem po sezonie. Nie było funduszy na transfery, bo nie sprzedano nikogo. Feralna kontuzja Meliksona w przerwie zimowej nie pozwoliła na transfer na zachód, a myślę, że spokojnie wówczas można było za niego wyciągnąć dobre pieniądze.
Powiem tak, gdyby był ktoś taki jak Valcx(niekoniecznie on), byłbym spokojny, że nawet gdybyśmy sprzedali tego Meliksona za 2 miliony euro(czyli w podobnej kwocie, co Brożka do Trabzonu), a niech nikt nie kpi, że on nie jest tyle wart, bo ma technikę użytkową i papiery na granie, to byłbym spokojny, bo za niego moglibyśmy mieć minimum dwóch wyselekcjonowanych piłkarzy podnoszących poziom drużyny. Kolejnych dwóch mogłoby przyjść z wolnego transferu.
Taki sposób prowadzenia drużyny umocniłby finalnie nasze finanse, i z pewnością mielibyśmy większe pole manewru. Jak się jednak stało, każdy widział.