|
Komandos, trenujacy pol zycia z najlepszymi z najlepszych na swiecie, uczony walki o wszystko za wszystko, czlowiek ktory musial przechodzic szkolenia nie tylko stricte wojskowe ale i psychologiczne, dla ktorego SERE czy MSK to bylo jak dla mnie podrapanie sie po jajach popelnia samobojstwo bo nie moze dogadac sie z zona? Kogos tutaj zdrowo pop..... Wiekszosc z Was nigdy nie pomysli o samobojstwie, ale byscie posrali sie w gacie i chcieli strzelic w leb przechodzac kilka takich szkolen. Skoro to go nie ruszylo to nic go nie ruszy.
Widze wielu z Was nie zdaje sobie sprawy na temat doswiadczenia,przebytych szkolen i tego co ten czlowiek przezyl w zyciu. Przy tym jego problemy z zona, choroba czy cokolwiek innego to pikus.
Niczego nikomu nie udowodnia bo kazde morderstwo moze wygladac jak samobojstwo a kazde samobojstwo jak morderstwo.
Ostatnio edytowane przez kreseq : 18.06.2012 o godz. 13:15.
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
|