Wyszedł mi bardzo długi post. Przyglądałem się tej dyskusji: Stan - Bednarz od jej wybuchu, ale starałem się nie komentować. Jednak długo nie wytrzymałem.
Stan sprowadził do Wisły aż 14 piłkarzy. Jest to dość spora liczba. Pobił przy tym chyba nowy rekord dyrektora sportowego, który z 14 piłkarzy, aż 5 wypożyczył i żaden z nich po tym okresie nie został w Wiśle na dłużej. Inna sprawa, że z tych 5 wypożyczeń, tylko jeden piłkarz rzeczywiście robił różnicę - Biton. Ponadto 3 z 14 transferów to zasługa również innych osób: Chavez wybrał Wisłę bo już w niej grał, Stan go nam nie wypatrzył, tak samo jak Diaz. Z kolei Pareiko polecony został przez Frankowskiego.
Mamy więc 14 piłkarzy, spośród nich aż 7 opuściło już Wisłę (Branco, Sivakov, Boukhari, Lamey, Nunez, Biton, Diaz), z ósmym negocjujemy nowy kontrakt (Pareiko), a z dziewiątym chcemy go rozwiązać (Jaliens). Jeśli dodamy do tego, że spośród sprowadzanych piłkarzy większość była w wieku dojrzałym (nie byli to młodzi aktualni reprezentacji młodzieżówek pukających o drzwi I kadry) to bilans Stana nie wygląda ani lepiej ani gorzej od innych znanych nam dyrektorów sportowych.
Na minus wypadają pensje jakie otrzymywali i otrzymują piłkarze Stana, oraz kwoty jakie otrzymali przy podpisywaniu kontraktów. Na plus wymieniany jest z kolei brak testów. Jednak gdyby każdy z tych 14 piłkarzy zagrał w co najmniej dwóch sparingach, to wątpliwe jest by cała 14 dostała angaż w Wiśle, przynajmniej za tak duże pieniądze.
Przy 14 piłkarzach prościej wymienić jest te udane, gdyż jest ich mniej, choć i tu pojawia się problem z oceną.
1) Melikson - przez wielu uważany za najlepszego piłkarza (dla niektórych nawet najlepszego ostatniej dekady, jak nie dłużej). Wszystko byłoby by ok, gdyby nie dwa drobne fakty, które powodują, że chcąc nie chcąc sprowadzony przez Bednarza Marcelo bije na głowę Meleksa. Oba problemy pojawiły się po tym, jak Melikson zjadł całą ligę w ciągu kilku spotkań, a potem dostał zgagi i niestrawności, zapominając przy tym swoją tożsamość (zamieszanie z wyborem kadry), jak i zapominając jak dobrze gra się w piłkę. Dla porównania przez 1,5 roku Melikson zagrał w 33 meczach zdobywając 5 bramek, podczas gdy dużo młodszy Marcelo będąc obrońcą w najlepszym sezonie w Wiśle (1 rok) rozegrał 28 meczy zdobywając 7 bramek. Pod uwagę wziąłem tylko grę w lidze obu piłkarzy.
2) Biton - świetny sezon w Wiśle, sporo bramek i jak napisałem wcześniej świetny sezon, który dobiegł końca a wraz z nim koniec wypożyczenia. Transfer na pewno dobry, bo piłkarz się przydał (choć jego trafienia w lidze nie dały nam nawet 4 miejsca), ale to transfer krótkowzroczny, bo wypromowaliśmy komuś piłkarza.
3) Genkov - biorąc pod uwagę minusy przy powyższych piłkarzach, ten uznałbym za najlepszy transfer Stana. Napastnik strzelający gole - więcej pisać nie trzeba.
4) Pareiko - świetny bramkarz. Jedno ale - polecony przez Frankowskiego. Tak to Stan prowadził negocjacje, ale jak dodamy do tego 5) Diaza i 6) Chaveza, którzy wybrali Wisłę bo już Nią znali, to okazuje się że z 6 udanych transferów 3 na pewno nie były pomysłem Stana. Diaza, Pareiko i Chaveza zaliczam więc do udanych.
Teraz te nieudane:
7) Branco, 8) Sivakov, 9) Nunez (za mecze na wiosnę w LE i PP), 10) Boukhari (jedna bramka w derbach - jesień i ZERO występów na wiosnę).
Oraz te które trudno ocenić:
11) Lamey - swoje strzelił w pucharach europejskich, przez co trochę kasy do budżetu wpadło, ale generalnie co najmniej przeciętna gra w lidze. Przez większą część kibiców uważany jednak za nieudany transfer.
12) Jaliens - Dla wielu to transfer całkowicie nieudany bo piłkarz zarabia zdecydowanie za dużo w porównaniu do tego co prezentuje.
13) Iliev - wiele osób bardzo ceni tego piłkarza za jego piłkarskie umiejętności, ale w mojej ocenie ten piłkarz jest chyba jeszcze gorszym transferem od Jaliensa. Za podpis dostał swoje, zarabia niemało i ładnie gra, ale nam nic z tej ładnej gry nie wpada. 28 występów w lidze i jedna bramka (tyle to i Jaliens strzelił w 19 spotkaniach!!!). Mało tego, ten wirtuoz gry, bo nie wątpliwie świetnie gra technicznie, nie ma sił na rozegranie całego spotkania.
14) Jovanovic - 10 pełnych rozegranych meczy w polskiej lidze w przeciągu całego roku (ok, był zawieszony więc miał troszkę mniej czasu) nie pozwala ocenić w pełni umiejętności tego zawodnika. Nie pokazał się ani tragicznie ani rewelacyjnie.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś zgadza się z tym co tu napisałem to zgodzi się również z tym, że trudno uznać wyniki Stana za rewelacyjne i lepsze zdecydowanie od Bednarza (to co robił Stan przed przyjściem do Wisły mnie nie interesuje). Mało tego w wielu porównaniach wypadają podobnie: obaj nie awansowali do LM, obaj zdobyli MP (Bednarz aż 2), obaj sprzedali piłkarzy za podobne kwoty: Stan-Brożki=Bednarz-Dudka&Cleber. Z kolei różnica z korzyścią dla Holendra - drużyna Stana zagrała na wiosnę w pucharach, a Bednarza nie (ale ciężko zgodzić się tutaj, że za równo jednen jak i drugi dyrektor miał na to decydujący wpływ, w przypadku tego pierwszego pomogli piłkarze z Odense, a przypadku tego drugiego, talent młodego Janasa w rozpracowywaniu przeciwników). Z korzyścią dla Polaka - z wielu sprowadzonych przez niego piłkarzy na dwóch Wisła zarobiła niezłe pieniądze (Diaz i Marcelo - przy ich niskich kontraktach), a na dwóch jeszcze może zarobić (Kirm, Guła) choć to mało prawdopodobne. W przypadku Stana, z 14 piłkarzy 6 ma jeszcze ważne kontrakty (Ivica, Jovanovic, Genkov, Melikson, Chavez, Jaliens, ale też z 4 z nich (Jaliens, Melikson, Genkov, Ivica) rocznie zarabia łącznie ponad 1,5 miliona EURO! Tak więc, żeby zarobić na Meliksonie i Genkovie to trzeba by każdego z nich sprzedać za conajmniej 2 miliony Euro (1 milion to roczne zarobki plus kwota jaką dostał poprzedni klub).
Podsumowując, z znającym rynek i mającego kontakty profesjonalisty Stanem nie zrobiliśmy tego kroku naprzód, o którym wielu tu próbuje pisać. Tym bardziej, Bednarz nie powinien być krokiem wstecz, bo na 14 piłkarzy i 6 dobrych się może mu trafić (jeśli trzech znajdzie w notatkach Stana, jak to Stan znalazł Pareikę, Diaza i Chaveza).
Amen
