Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#508
Stary 17.06.2012, 14:25
Przytoczę tutaj slowa Roya Keane w BBC tuż po zakończeniu meczu Irlandia v Hiszpania. Gdy facet wysłuchał wypowiedzi irlandzkich piłkarzy tuż po meczu, niemal eksplodował na żywo. Nie mógł pojąć symbiozy pomiędzy piłkarzami i kibicami, wzajemnie się uzupełniających w tłumaczeniu miernoty jaką zaprezentowala Irlandia na ME. Stwierdził potem w radio, że tolerowanie przez kibiców tej miernoty piłkarskiej i wycieranie sobie gęby najlepszymi na świecie kibicami przez piłkarzy, są przypadkiem choroby psychicznej i powinny być zbadane przez niezależnych lekarzy. Doszedł do wniosku, że z takimi pilkarzami i kibicami, ten kraj skazany jest na wieczne przeżywanie porażek, jako niezbędnego czynnika w utrzymywaniu ich kompleksów. Przypomnę, że Keane irlandzki PZPN uważa za identyczny z polskim, jeśli chodzi o jego kompetencje.

A teraz wszyscy Janusze i Adamiakowie zostali zaproszeni przez Kiepskich piłkarzy z Biedronki na wspólne odreagowanie ich żenady na stadionie Polonii. Ruscy kibice chociaż zagwizdali na śmierć swoich piłkarzyków, co jest prawidłową reakcją zdrowego narodu bez kompleksów.

A u nas, choćby i tutaj, tłumaczenie tych boiskowych bezwstydników bez ambicji i honoru, mających orzełka w dupie, za wyjątkiem tego na banknotach, imbecylem Smudą czy wszystkimi ulicznikami z PZPN, tylko nie ich minimalizmem. Dla mnie polscy piłkarze na obecną chwilę nie zasługują na moje pieniądze z biletów i aż sam się sobie dziwię, że nadal poświęcam im swój czas ( Kuba powinien się zdziwić, gdy na kolejne mecze kadry, jego narodowy dream team, otrzyma setki biletów do rozdania w ich" biednych" rodzinach i nawet u znajomych, aby choć w części zapełnili puste stadiony, bo nikt wreszcie nie będzie chciał placić na tych bezwwstydników) . Już nigdy nie zaśpiewam, nic się nie stało, bo stało się wiele. Naród wybudował tym bezwstydnikom przepiękne stadiony, licząc na zmianę jakości nie tyle kibicowania, co gry polskich piłkarzy, a oni mi chcą wmówić, że ich nie stać na więcej i proszą mnie o zaakceptowanie tego ich minimalizmu, że nadal powinienem kupować bilety na te ogromne stadiony, aby utrzymywać przy życiu tych bezwstydnych nieudaczników, którzy w większości mają największe jak na polskich kopaczy, pensje z lig zagranicznych i dlatego tam potrafią nie tylko biegać a tutaj, gdzie nie dano im biletów dla rodzin oraz nie ogloszono wysokości premii piłkarskich, nawet nie będą biegać, nie mowiac o jakiejkolwiek grze na poziomie.

Ps. no to popatrzcie dziś na Januszy i Adamiaków, prawdziwi kibice z Wisły, czy nadal warto śpiewać na Wiśle - nic sie nie stało............................( Polsko/Wisełko) nic się nie stało, przecież nie jesteśmy na tyle wielkim krajem, klubem itd., żeby chociaż nie przechodzić obok meczów ....
Ostatnio edytowane przez kot : 17.06.2012 o godz. 14:42.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując