Niestety, pan Smuda zawalil nam EURO2012 i jak pisalem nie tak dawno temu, okazal sie grabarzem polskiej pilki. Pomijajac przygotowanie fizyczne, powolania...wyszla prawda o tym szkoleniowcu, tzn. obsral sie(poslugujac sie jego terminologia) jeszcze przed turniejem, a takze okazalo sie, ze nie ma on poprostu jaj. Co do chu.. miala dac nam taktyka z 3 def. pomocnikami? Ktos mi to wyjasni? Jesli jestesmy przygotowani tak fatalnie, to w pierwszych 45 minutach wychodzimy na 4 obroncow i na 1 def. - Dudke przed nimi. Reszta to ofensywny pomocnicy(bez czlapaka Obraniaka, ktory ostatni dobry mecz w kadrze rozegral pare lat temu) i 2 napastnikow(Sobiech, ktory ma skupic sie na walce i odgrywaniu pilke). W pierwszej polowie musielismy zdobyc przynajmniej 1 bramke, a potem w drugiej murujemy i obrona Czestochowy. Naprawde jaka bylaby roznica? Dzisiaj wychodzimy na 3 defensywnych i wszystko maja niedosyt i pretensje co do taktyki. A tak pokazalby jaja, pokazalby tez Czechom, ze gramy na powaznie i moze cos by z tego bylo. I tak przeciez odpadlismy, prawda? Trzeba sie tez zastanowic nad sensem powolywania pewnych zawodnikow do reprezentacji. O Mierzejewskim i Obraniaku pisalem wielokrotnie, tzn. oni nam nie pomoga. Na tle dobrych(a wlasciwie najlepszych) obroncow w Europie sobie poprostu nie pograja. Trzeba probowac kogos innego lub sprobowac innego ustawienia. Ponad 2.5 roku przygotowan i co? Nagle po 1 meczu wszystko zmieniamy, to jest tez niepojęte.
Jutro w Cafe Euro ma byc Borek i pewnie Kowalczyk, wiec bedzie lincz Smudy.
P.S - I zadne tajemnicze srodowisko nie odsunelo Wojtka, czy Hajty od Polsatu. Oni ogladaja te mecze na zywo i raczej nie chce im sie tracic czasu na siedzenie w tv

.