|
Bo Smuda zrobił całe przygotowania jakby do sezonu się przygotowywał.
A według mnie wystarczyły ćwiczenia z piłką, kwestie przygotowania fizycznego to wielkość boiska, czas trwania ćwiczenia, jego intensywność.
Do tego taktyka na Czechów z dupy. Najpierw coś tam się działo, potem Czesi opanowali środek pola i było w zasadzie po meczu. W grze bez środka drużyna Smudy przeważała, miała sytuacje, ale potem nie potrafili się odnaleźć. Brakowało defensywnego pomocnika, który uspokoiłby grę.
|