|
Po prostu Wiślak, ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie. Po prostu zobaczmy co przyniosą najbliższe miesiące. Niestety nie mamy na to wpływu. Może to skłoni któregoś z nas do uznania racji drugiego. Wtedy ta dyskusja będzie miała sens, dziś jest wiele niewiadomych. Gdybyś Ty, albo ja był na miejscu Bednarza to pewnie ta polityka byłaby podobna. W rzeczy samej chcemy tego samego, ale różni się ocena realizacji tego przez włodarzy. Ja bym chciał Akademii, porządnego Scoutingu, boisk treningowych, młodych pilkarzy na lata, przywrócenia rezerw i wypożyczeń najzdolniejszych do takich klubów jak Bełchatów. Tylko czy aktualnie część tego typu pomysłów nie jest blokowana? Bo to są najbardziej logiczne drogi rozwoju klubu. Często kosztowne i ryzykowne, a więc możliwe, że z tego powodu blokowane. Zatrudnienie Bednarza to dla mnie zapowiedź oszczędności. Pewnie to było głównym powodem jego zatrudnienia. Ja bym wolał Stana, ale pod jednym warunkiem: facet dostaje porządny fundusz transferowy. Ten warunek wymaga dofinansowania przez Cupiała klubu.
Nie mniej bardziej żałuję zwolnienia Maaskanta. Chociaż po Derbach chciałem, aby go zwolniono - pewne słowa z ust trenera Wisły nigdy nie powinny paść. Widziałem w nim naprawdę niezłego trenera. Niestety trochę go zgubiła pycha.
Co do Stana i Maaskanta to obaj padli ofiarą własnego sukcesu. Jakby zdobyli wicemistrzostwo zamiast mistrzostwa to nikt by nie chciał szturmować LM (bo by nie mógł) i może by nadal rozsądnie budowano drużynę. Ten Apoel pokazał nam, że był drużyną znacznie lepszą, ale zauważ co było ich najmocniejszą stroną. Trener pracujący tam 4 lata. Przez taki okres czasu dobry trener jest w stanie zbudować porządną drużynę. No, ale u nas tyle czasu to nikt nie pracował...
|